piątek, 05 listopada 2010
trendy w designie: zielone dachy

centrum_kopernik_design_po_polsku_zsah

Dziś uroczyste otwarcie warszawskiego Centrum Nauki Kopernik. "Na całym świecie, tego typu instytucje, umożliwiają samodzielne przeprowadzanie eksperymentów, wyjaśniających skomplikowane prawa nauki. Odwiedzający będą tu przeprowadzać doświadczenia na ponad pięciuset specjalnie zaprojektowanych urządzeniach i stanowiskach, dostosowanych do potrzeb różnych wiekowo odbiorców. Supernowoczesne, interaktywne centrum edukacji naukowej dla dzieci i dorosłych jest usytuowane w bliskim sąsiedztwie Wisły w Warszawie." To co wyróżnia gmach centrum od otaczającej zabudowy to niezwykły ogród na dachu centrum.

centrum_kopernik_ogrod_dach_warszawa_design_po_polsku_zsah_1

CENTRUM NAUKI KOPERNIK

Projekt ogrodu zainspirowany został zjawiskiem erozji. Jeśli popatrzeć na niego z góry, to ścieżki nawiązują do charakterystycznego rysunku, jaki w terenie żłobi woda, np. drążąc skały, czy rzeźbiąc koryta. Na powierzchni dachu widoczne są elementy przypominające kratery, które przebijają strop i tworzą wewnątrz budynku patia z zielenią. Projekt powstał w Pracowni RAr-2 Laboratorium Architektury Jan Kubec z Rudy Śląskiej, która wygrała konkurs międzynarodowy. "Intencją autorów projektu było wpisanie ogrodu w pejzaż nadwiślański poprzez wykorzystanie roślinności zbliżonej do tej, jaką można spotkać nad brzegiem rzeki. Dominują więc niskie krzewy, trawy i kwiaty. Łącznie posadzonych zostało około 40 tys. bylin i 50 tys. krzewów na powierzchni ponad 8,5 tys. Metrów kwadratowych. Nawiązując do edukacyjnego charakteru Centrum, w ogrodzie znajduje się fontanna autorstwa Jarosława Kozakiewicza, zainspirowana modelem białka błonowego, akwaporyny, uczestniczącego w procesie transportu wody przez błonę komórkową."

centrum_kopernik_ogrod_dach_warszawa_design_po_polsku_zsah_2


Centrum Nauki Kopernik  to drugi, obok Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, budynek w Warszawie który jej mieszkańcom oraz turystom zaoferuje wypoczynek na świeżym powietrzu. "Ponad hektarowy ogród na dachu Biblioteki to jeden z największych tego typu ogrodów w Europie. Składa się z dwóch części, górnej i dolnej, połączonych nowocześnie zaaranżowanymi schodkami i mostkami. Dużą atrakcją większego ogrodu dolnego, oprócz drzew, krzewów i bylin jest woda, która wypływa ze sztucznej kaskady i szerokim strumieniem wpada do malowniczego stawu z rybami. W skład ogrodu górnego, założonego na 30-centymetrowej warstwie podłoża, wchodzą cztery mniejsze: złoty, srebrny, karminowy, zielony. W każdym rosną rośliny w innej tonacji. Projektantka ogrodu Irena Bajerska miała niełatwe zadanie - musiała tak dobrać gatunki, by były przystosowane do ekstremalnych warunków panujących na dachu: odporne na wiatr i niedobór wody, płytko się korzeniące. Ogród BUW-u to miejsce, gdzie można wypocząć i pospacerować, a także przyprowadzić zagranicznych gości - to atrakcja na światowym poziomie."

biblioteka_uniwersytetu_warszawskiego_ogrod_dach_design_po_polsku_zsah

biblioteka_uniwersytetu_warszawskiego_ogrod_dach_design_po_polsku_zsah_2

BIBLIOTEKA UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO

"Ogrody na dachach budynków zdobywają sobie coraz większą popularność. Zielony dach sprawia, że mieszkańcom żyje się wygodniej, mikroklimat jest korzystniejszy, a poza tym zielony dach upiększa szary miejski krajobraz. Taki dach zapewnia skuteczną ochronę przed hałasem, upałem i ogniem. Trend tworzenia zielonych dachów, który powoli wkracza do Polski, na zachodzie jest już bardzo popularny. W Niemczech ok. 12% powierzchni dachów pokrytych jest dachami zielonymi. Jeszcze większy procent zazielenienia dachów można spotkać w USA, Szwajcarii oraz Austrii." Przykłady Centrum Nauki Kopernik oraz Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego dają nadzieje, że ten nowy trend będzie się cieszył coraz większą popularnością także w naszym kraju.

Źródło:

Blog budowy Centrum Nauki Kopernik - www.warbud.pl

 

Ogród na dachu Centrum Nauki Kopernik - wirtulana polska

 

Ogród na dachu Centrum Nauki Kopernik - bryla.pl

 

Zielone dachy w Polsce - Garden Blog

 

Ogród na dachu - www.dachy.org

 

Zielone dachy BUW-u - www.e-ogrody.pl

 



czwartek, 02 września 2010
z cyklu twórcy polscy: Andrzej Bikowski

andrzej_bikowski__design_po_polsku_polski_dizajn_2.

Andrzej Bikowski (rocznik 78) znany jest w branży jako Bartie. Od sześciu lat pracuje dla firmy Adidas, gdzie zajmuje się projektowaniem obuwia biegowego. Projektowanie butów jest pasją Andrzeja od czasów dzieciństwa. Pierwsze narysował w wieku 14 lat. Dziś ma na swoim koncie już ponad 50 modeli wprowadzonych na rynek. To, co sprawiło, że stał się specjalistą w dziedzinie obuwia biegowego to zamiłowanie do sportu. Przez pewien czas trenował lekkoatletykę. Rozpoczął także studia na katowickiej AWF.  Kiedy jednak został przyjęty na praktyki do Adidasa zrozumiał, co tak naprawdę chce robić w życiu - projektować obuwie zawodowo. W Adidasie Andrzej nauczył się, jak w rzeczywistości wygląda proces projektowania. Niestety, zaczął dostrzegać także swoje braki w kontekście wykształcenia projektowego. Kierunek związany z designem był tak na dobrą sprawę jedyną opcją w tym momencie. W ten sposób trafił na wzornictwo przemysłowe na łódzkie ASP. Podobno profesorowie mieli wątpliwości, czy wyższa uczelnia artystyczna to miejsce dla niego. Tłumaczyli Andrzejowi, że właściwie o projektowaniu butów więcej się na Akademii nie nauczy. Już wtedy miał dużą wiedzę i bogate doświadczenie. Mimo to zależało mu na zgłębieniu procesu projektowania. Na piątym roku mieszkał już w Herzogenaurach, gdzie mieści się główna siedziba Adidasa. Do Polski przyjeżdżał po to, by skończyć studia. Jego dyplom też był dla niemieckiego producenta sprzętu. Buty sportowe, które zaprojektował, zdobywały nagrody i jeździły na wystawy. Andrzej wykonał dwa modele - biały i czarny. Na jednym z pokazów skradziono oba egzemplarze.

andrzej_bikowski__design_po_polsku_polski_dizajn_3.

Andrzejowi od lat towarzyszy motto, że “jeśli chcesz odnieść sukces w jakiejś dziedzinie musisz być najlepszy na świecie”. Wie, że zawsze można pogłębić swoją wiedzę. Zdobywa nowe doświadczenia, dokształca się w tych dziedzinach, które uważa za szczególnie ważne. Jego zdaniem projektant, aby być naprawdę dobrym w swoim fachu, musi posmakować każdego etapu projektowania, opracowywania technologii, procesu produkcji i wdrażania na rynek. Musi znać każdy niuans decydujący o powodzeniu danego modelu. “W dzisiejszych czasach można być świetnym projektantem obuwia, szczególnie w większych firmach i nie wiedzieć, na przykład, jakie są właściwe proporcje kopyta. Ta ignorancja zawsze mnie zadziwiała”

"Obecnie zajmuje stanowisko starszego projektanta. Specjalizuje się w kolcach. Biegają w nich najlepsi lekkoatleci na świecie. Współpracował m.in. z Allyson Felix i Taysonem Gayem. Zaprojektował dla nich buty na olimpiadę w Pekinie w 2008 roku." „Praca ze sportowcem jest dla mnie największym wyzwaniem. (...) Długie rozmowy ze sportowcem, analizowanie jego ruchów, badanie właściwości stopy to wszystko zadanie projektanta. Następnie spotkania z technologami i ludźmi od marketingu. I dopiero można usiąść do deski kreślarskiej.”

andrzej_bikowski_design_po_polsku_polski_dizajn

 

Źródło:

Michał Frąk, Od praktyk do deski, gazeta.pl

Rozmowa z Andrzejem Bikowskim, projektantem butów biegowych, bieganie.pl

Buty od kuchni, 2+3D, nr 24

oficjalna strona projektanta (w tym również źródło zdjeć)



niedziela, 30 maja 2010
z cyklu twórcy polscy: Oskar Zięta

oskar_zieta_design_po_polsku_polski_dizajn_zsah

Przebić się w świecie wcale nie jest łatwo. Najlepszy sposób to ukończyć tam studia lub przynajmniej przez chwilę postudiować. Zagraniczne uczelnie mają dobrze rozwiniętą współpracę z producentami, systemy stypendialne i granty dla debiutantów. A przede wszystkim tamtejsi profesorowie częściej niż nasi wyznają zasadę, iż uczeń świadczy o mistrzu, więc chętnie promują i wspierają swoich studentów. Tak też było w przypadku Oskara Zięty. W 2000 roku ukończył on studia Architektoniczne na Politechnice Szczecińskiej. Dzięki zagranicznemu stypendium mógł kontynuować naukę w Szwajcarskim Instytucie Technologicznym ETH w Zurychu. Od 2003 roku jako asystent naukowy na tamtejszym Wydziale Architektury w katedrze CAAD u boku prof. dr. Ludgera Hovestadta prowadzi swoje badania naukowe poświecone cyfrowej technologii w obróbce metali. Efektem trwających już siedem lat badań jest FIDU (Freie Innendruck Umformung) – opracowana przez Zięte – technologia deformacji blachy od wewnątrz pod wpływem ciśnienia. W skutek tego właśnie procesu z dwóch identycznych, połączonych ze sobą kawałków blachy, pod wpływem ciśnienia powietrza lub wody, powstają niezwykłe formy. Stołek Plopp wyprodukowany przez duńską firmę Hay to przykład wykorzystania tej nowej technologi. Mimo iż wygląda jak plażowa zabawka, wykonany jest z blachy. Laserowo wycinane arkusze są spawane, a potem nadmuchiwane aż do uzyskania trójwymiarowej, wytrzymałej formy. Każdy egzemplarz stołka jest niepowtarzalny, ponieważ nad procesem deformacji blachy nie da się do końca zapanować.

oskar_zieta_2_design_po_polsku_polski_dizajn_zsah

oskar_zieta_3_design_po_polsku_polski_dizajn_zsah

Oskar Zięta postrzega się jednak przede wszystkim jako architekta, a nie designera. Plopp jest początkiem i jedyną z wielu możliwości zastosowania technologii FIDU, która ma nadzieję znaleźć zastosowanie w budowie większych obiektów, chociażby jak Architonic Concept Space III .

oskar_zieta_4_design_po_polsku_polski_dizajn_zsah

Oskar Zięta niebywale łączy ciekawy design z nowoczesną technologią. Jest laureatem konkursu Red Dot Award 2008, a jego projekty są wystawiane w takich muzeach, jak Badisches Landesmuseum Karlsruhe, Pinakothek der Moderne w Monachium czy Centre Pompidou w Paryżu. zsah@op.pl

niedziela, 18 kwietnia 2010
z cyklu twórcy polscy: Jan Feliks Kallwejt

Jan Feliks Kallwejt jest warszawskim grafikiem i ilustratorem. Przez wiele lat pracował jako grafik dla różnych agencji w Polsce i Niemczech. Obecnie jest wolnym strzelcem, który oprócz współpracy z klientami z całego świata, tworzy ilustracje dla czołowych tytułów w kraju i za granicą. Prace Jana Feliksa Kallwejta publikowane były m.in. w "Newsweeku", "Machine", "2+3D", "Przekroju" oraz zagranicznej prasie jak "Guardian", "Wired", "New York Times", "Elle". Styl jego prac tylko z pozoru jest prosty wizualnie, gdyż za ograniczoną paletą barw i konturowym rysunkiem kryją się liczne warstwy pełne detali i znaczenia. Tworzy rozbudowane, zagęszczone kompozycje, które zaludnia dziwnymi stworami, zmutowaną roślinnością i miejskimi motywami. Grafiki te nacechowane są bardzo absurdalnym poczuciem humoru, które jest dopełnione delikatną perwersją. Jego wrażliwość wizualna została przefiltrowana przez estetykę street artu i japońskiego komiksu manga. Czerpiąc obficie z wokabularza stereotypów, popkulturowych ikon i symboli, tworzy przedstawienia niejednokrotnie obrazoburcze i zawsze prowokacyjne. zsah@op.pl

jan_kallwejt_11_design_po_polsku_zsah_dizajn

jan_kallwejt_00_design_po_polsku_zsah_dizajn

jan_kallwejt_22_design_po_polsku_zsah_dizajn

jan_kallwejt_33_design_po_polsku_zsah_dizajn

fot. www.kallwejt.com

sobota, 20 marca 2010
z cyklu twórcy polscy: Piotr Kuchciński

„Staram się projektować z umiarem, ale wyraziście. Zawsze fascynowała mnie i inspirowała geometria, ze swoja logiką i porządkiem. Dążę do tego, by posługiwać się prostymi, podstawowymi formami bez zdobnictwa, ornamentu, stworzyć mebel-znak, charakterystyczny, zapamiętywany kształt do nakreślenia paroma kreskami.”

Piotr Kuchciński to architekt i projektant z Poznania. Po ukończeniu studiów IAPP Politechniki Poznańskiej współpracował z jednym z poznańskich biur architektonicznych przygotowując projekty urbanistyczne, koncepcje osiedli mieszkaniowych oraz budynków użyteczności publicznej. Przygodę z designem rozpoczął w 1996 roku, kiedy to trafił do młodej firmy meblarskiej – Balma. Początkowo miał za zadanie zadbać o wizerunek graficzny firmy. Zaczynał od projektów graficznych katalogów, projektów ekspozycji. Dopiero po paru latach pojawiły się pierwsze projekty mebli, które wraz z konsekwentną, przemyślaną oprawa marketingowa zaczęły tworzyć zdecydowany, oparty na designie i technologii wizerunek tej marki. Od wielu lat intensywnie współpracuje z czołowymi polskimi producentami mebli biurowych i wypoczynkowych takich jak NOTI, PROFIm czy Bejot. Projekty Piotra Kuchcińskiego otrzymały wiele prestiżowych nagród, m.in: Produkt Roku 2006 dla lady Horizon, Godło Prodeco 2005 oraz Złoty Medal MTP 2006 dla foteli Mula, Godło Prodeco 2005 dla mebli gabinetowych Xeon, Dobry Wzór 2006 dla kolekcji Mixt. zsah@op.pl

piotr_kuchcinski_design_po_polsku_zsah_noti_balma

piotr_kuchcinski_2_design_po_polsku_zsah_noti_balma

piątek, 26 lutego 2010
z cyklu twórcy polscy: Paweł Przybył

Paweł Przybył zajmuje się szeroko rozumianą grafiką użytkową. W swoich pracach próbuje połączyć dwa współczesne nurty: typowo czystą szkołę szwajcarskiej typografii z żywą kreską i plamą szkoły Carlsona. „Uważam, że scalenie tych kierunków daje niesamowite możliwości. Znam siłę komputera, ale nie zapominam o tradycyjnych środkach i o tym że bez podstaw tradycyjnego warsztatu rysunkowego nie można stać się dobrym grafikiem.” Paweł Przybył jest właścicielem i twórcą własnej firmy ubraniowej Fenix Athletico (www.fenixatl.com), za którą w 2006 roku otrzymał nagrodę w konkursie magazynu "2+3D" na 20 najlepszych projektów z ostatnich pięciu lat w Polsce. W przeszłości był twórcą szaty graficznej magazynów "Hiro", "Dosdedos" oraz współtworzył wizerunek znanych światowych firm w międzynarodowej agencji reklamowej Leo Burnett. W 2005 roku pełnił funkcję dyrektora artystycznego telewizji 4fun.tv (nagroda Kreatura 2005). Obecnie jest związany z MTV Music Television Europe, dla których projektuje oraz produkuje spoty i dżingle telewizyjne. W roku 2008 za swoją twórczość otrzymał prestiżową nagrodę Art Directors Club New York - Young Guns 2008. W 2009 roku przyznano mu przez magazyn STEP Inside DESIGN - New York prestiżowe wyróżnienie: "25 -Emerging Talents 2008" - jeden z dwudziestu pięciu najlepszych projektantów na świecie. zsah@op.pl

pawel_przybyl_1_design_po_polsku_zsah

pawel_przybyl_2_design_po_polsku_zsah

pawel_przybyl_3_design_po_polsku_zsah

fot.www.siedemzero.com

 

niedziela, 06 września 2009
z cyklu twórcy polscy: Karol Śliwka

Karol Śliwka zalicza się do grona najwybitniejszych polskich twórców w dziedzinie grafiki użytkowej. Choć ma 76 lat, wciąż jest aktywną artysta. Dorobek twórczy artysty jest ogromny. "Tworzył znane z dnia codziennego loga PKO, Biblioteki Narodowej, Instytutu Matki i Dziecka, Wydawnictwa Szkolnego i Pedagogicznego, Fabryki Kosmetyków „Uroda”, Radoskóru, Bakomy, Domów Towarowych „Smyk”." Wymieniać można by długo... "O ile same projekty są powszechnie rozpoznawalne, to ich autor pozostaje prawie nieznany." "Znak graficzny stał się jego znakiem rozpoznawczym. Mimo dokonującej się w ciągu lat ewolucji, projekty Karola Śliwki łączy prostota, funkcjonalność, czytelność, uniwersalna wymowa, świetna kompozycja i staranny rysunek." Wszystkie znaki stworzone przez artystę zostały wykonane odręcznie. „W swojej pracy nigdy nie używałem komputera. Wszystko robione było ręcznie, w co dzisiaj nie mogą uwierzyć młodzi adepci tej sztuki. Sam jestem wrogiem komputerów. Dziś już nie ma prawdziwego warsztatu graficznego, a loga są przypadkowe. Znak ma swoje prawa i powinien być jak wiersz, który ma kilka słów a zawiera wiele treści. Tego nie mogę, niestety, powiedzieć o współczesnych znakach ― podkreśla Śliwka.” 

karol_sliwka_design_po_polsku_logo_polski_dizajn

Źródło:
Dorota Kochman, Wojciech Trzcionka, Od Syrenki się zaczęło, Gazeta Codzienna

Katarzyna Sułtan, Karol Śliwka: znaki szczególne, artniznes.bmnet.pl

fot. www.karolsliwka.pl


sobota, 08 sierpnia 2009
z cyklu twórcy polscy: Bogdan Kosak

Porcelana Bogdana Kosaka pokazuje jak ceramika może być niesamowitą przygodą. W swoich projektach łączy tradycje produkcji porcelany europejskiej z inspiracjami czerpanymi z życia codziennego, lubi zacierać granice pomiędzy formą i funkcją przedmiotów, dzięki czemu jego projekty zyskują dekoracyjny i abstrakcyjny rys, który pozwala traktować je jak rzeźby. Perfekcyjne projekty Kosaka, najczęściej proste, nowoczesne, praktyczne, białe i nierzadko delikatne, zawierają w sobie odpowiednią dawkę humoru, której inspiracją mogą być zarówno polskie motywy ludowe, jak i sztuka origami czy otaczająca nas rzeczywistość. „Jeśli chodzi o inspiracje – myślę, że tak jak w każdej innej dziedzinie sztuki, podsuwa je życie. Wystarczy tylko dobrze rozejrzeć się dookoła. Często podczas pracy na czymś nowym odkładam na bok jakiś niedokończony albo niepotrzebny fragment. Potem okazuje się, że jest to początek nowej pracy. Rzeźba też może być przedmiotem użytkowym, a przedmiot użytkowy może być rzeźbą”. zsah@op.pl

bogdan_kosak_porcelana_ceramika_design_po_polsku_polski_dizajn

fot. www.ceramikakosak.pl

sobota, 06 czerwca 2009
z cyklu twórcy polscy: Renata Kalarus

O swoich meblach mówi, ze to „takie funkcjonalne anegdoty”, bo opowiadają o funkcji i genezie swoich kształtów. Jest perfekcjonistką. „Trudno powiedzieć sobie dość. Zawsze pozostaje niedosyt i pytanie czy czegoś nie dało się zrobić inaczej.”  Renata Kalarus jest absolwentką Wydziału Form Przemysłowych krakowskiej ASP. Specjalizuje się w projektach mebli tapicerowanych. W latach 1998-2006 pracowała dla nowo-sądeckiej firmy Iker odpowiadając za jej wizerunek, budowę sieci handlowej i wdrożenia nowych produktów. Obecnie prowadzi własne studio METAFORMA, w ramach,którego zajmuje się także sprzedażą mebli i wyposażenia wnętrz. Wielokrotnie nagradzana. W 2001 roku nagrodzona za projekt mebli Kiwi (iker) w kategorii „okrycie roku” w konkursie Rzecz Doskonała 2000.  W 2006 roku sofa bibik (NOTI) otrzymała godlo prodeco 2006. W 2007 roku Renata Kalarus została laureatką polskiej edycji konkursu Henkel Award za krzesło Comma (METAFORA). Krzesło Comma otrzymało także wyróżnienie w konkursie  red dot award 2009. zsah@op.pl

renata_kalarus_design_po_polsku_polski_dizajn

renata_kalarus_2_design_po_polsku_polski_dizajn

fot. www.kalarus.com

wtorek, 21 kwietnia 2009
z cyklu twórcy polscy: Krzysztof Ingarden

Prodziekan i profesor Krakowskiej Szkoły Wyższej, Generalny Konsul Honorowy Japonii w Krakowie. Przede wszystkim jednak architekt. Autor takich budynków jak Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha” w Krakowie, Pawilon Wyspiański 2000 również w Krakowie czy polski pawilon na światowej wystawie EXPO 2005 w Aichi. Krzysztof Ingarden urodził się w 1957 roku we Wrocławiu. Ukończył Wydział Architektury Politechniki Krakowskiej (1982), następnie odbył staż doktorancki w School of Art and Design oraz Tsukuba University w Japonii. Pracował w biurach Arata Isozaki w Tokio oraz J.S.Polshek & Partners w Nowym Jorku. Od 1998 roku wraz z Jackiem Ewym prowadzi biuro Ingarden & Ewy Architekci.
„W 1977, po roku studiów, na 8 miesięcy przyjechałem do Japonii. Wiele wówczas jeździłem po całym kraju. Zachwyciła mnie spójność japońskiej architektury pod względem estetycznym i konstrukcyjnym. W japońskiej architekturze wszystko ma znaczenie. Każdy element, każdy fragment budowli ma nie tylko wartość estetyczną, ale też i filozoficzną. W projektach Tadao Ando, Araty Isozaki czy Seiichi Shirai znajdowałem ogromne pokłady przemyśleń. To sprawiło, że po ukończeniu w 1982 roku Politechniki Krakowskiej postarałem się o stypendium na dalsze kształcenie w Japonii. Przez 1,5 roku studiowałem na uniwersytecie w Tsukuba, a potem przez rok terminowałem u Araty Isozaki. W swoich projektach oczywiście wykorzystuję to, czego nauczyłem się w Japonii. Przede wszystkim staram się o zachowanie czystości koncepcji. Oznacza to konsekwentne stosowanie pewnych typów materiałów do wyrażania określonych myśli. Do czego innego służy kamień, do czego innego szkło, a jeszcze do czego innego drewno. Człowiek, bowiem inaczej reaguje na różne materiały.”
zsah@op.pl

pawilon_polski_aichi_ingarden_design_po_polsku_polski_dizajn

Polski Pawilon na Światowej Wystawie Expo 2005 w Aichi, Japonia 2005

pawilon_wyspianski_ingarden_design_po_polsku_polski_dizajn

Pawilon Wystawienniczo Wyspiański 2000 w Krakowie, 2007

centrum_manggha_ingarden_design_po_polsku_polski_dizajn

Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" w Krakowie – współpraca z Arata Isozaki

dom_jednorodzinny_ingarden_design_po_polsku_polksi_dizajn

Dom jednorodzinny w Warszawie, 2008

krakowskie_centrum_kongresowe_ingarden_design_po_polsku

Projekt Krakowskiego Centrum Kongresowego, 2008

wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.ingarden-ewy.com

 
1 , 2 , 3