czwartek, 28 lipca 2011
loga polskich lotnisk

W ostatnich latach możemy zaobserwować dynamiczny rozwój polskich lotnisk, a to za sprawą głównie tanich linii lotniczych. Wiele dotychczas podupadłych lotnisk zostało zmodernizowanych i rozbudowanych. W walce o klienta coraz częściej zaczynają również dostrzegać potrzebę budowania spójnego wizerunku. Nie zawsze z pozytywnym skutkiem. Poniżej prezentuje znaki graficzne 11 polskich lotnisk.


krakow_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko im. Jana Pawła II w Krakowie
Logo lotniska na Balicach w Krakowie zostało oparte na motywie dmuchawca. W wyborze motywu można zauważyć dość popularny obecnie trend na rynku marketingowym – odwoływania się do ludzkich emocji, dzięki skojarzeniom, komunikowane są również treści racjonalne. Dmuchawiec to symbol unikalny, a wyraża ideę lotu, wznoszenia się, nieograniczonych możliwości. Do tego lekka, finezyjna typografia. Całość buduje ciepły, bliski człowiekowi wizerunek. Identyfikację wizualną dla portu lotniczego im. Jana Pawła II zaprojektowała agencja Schulz z Krakowa.


warszawa_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie
Logo lotniska na Okęciu bazuje na prostym skojarzeniu. Biały samolot na tle bordowej strzałki uniesionej ku górze, od której odchodzą trzy odnogi symbolizujące tak lotniskowe rękawy, jak i symboliczne kierunki. Całość tworzy gwiazdę. Logo proste, czytelne i oszczędne w kolorystyce, nawiązującej do barw terminali. Jednocześnie bardzo charakterystyczne i dobrze rozpoznawalne. Autorem logo jest Henryk Chyliński.


katowice_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko w Katowicach
Logo lotniska w Pyrzowicach to kolorowy nowoczesny znak przyjazny dla oka. To czterokolorowa litera K, zakończona delikatnym skrzydłem lub - jak kto woli – statecznikiem. Wybrane kolory nie tylko doskonale komponują się z barwami województwa śląskiego, ale jednocześnie nawiązują do trzech segmentów rynku lotniczego: ruch biznesowy to kolor niebieski, czarterowy - kolor żółty, a niskokosztowy, czyli związany z tanimi liniami lotniczymi, to kolor zielony. Znak zaprojektowała warszawska agencja Mamastudio.


lublin_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko w Lublinie
Nad wyborem znaku graficznego dla lotniska w Świdniku czuwali sami lublinianie. Przez dwa tygodnie mogli oddawać głosy na jeden z trzech zaprezentowanych projektów. Faworytem okazał się startujący bocian z czerwonym dziobem autorstwa Krzysztofa Rychtera z Warszawy. Choć skojarzenie z lotem bociana wydaje się ciekawe, budzące pozytywne emocje samo wykonanie zostawia wiele do życzenia. Sam znak przypomina raczej radziecki statek kosmiczny niż bociana.


gdansk_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko im. Lecha Wałęsy w Gdańsku
Logo gdańskiego lotniska zostało zaprojektowane na podstawie podpisu jego patrona – Lecha Wałęsy. Umiejętne połączenie podpisu patrona z nazwą lotniska i wznoszącym się samolotem budzi jednoznaczne skojarzenie z lotnictwem i Gdańskiem. Proste, czytelne liternictwo oraz oszczędność kolorów sprawiają, że logo jest nowoczesne, miłe dla oka i łatwe do zapamiętania.


wroclaw_airport_design_po_polsku_zsah

Logo lotniska Copernicus we Wrocławiu
Logo lotniska we Wrocławiu bazuje na wizerunku kuli opasanej smugami, z której jedna jest jednocześnie pierwszą litera słowa „Copernicus” - patronem portu jest Mikołaj Kopernik. Logo jest dość skomplikowane, chaotyczne i równocześnie dość nijakie. Dziwi dobór patrona, który bardziej pasuje do Torunia niż Wrocławia. Sam patron występuje jedynie pod łacińską nazwą „Copernicus”. Nazwa "Airport Wrocław" mało niepoprawna. Jeśli ma być po angielsku, to powinno być "Wrocław Airport".

lodz_design_po_polsu_airport_zsah.gif

Lotnisko im. Władysłąwa Reymonta w Łodzi
Logo portu lotniczego w Łodzi to próba połączenia wizerunku samolotu oraz łodzi z herbu miasta. Choć to drugie skojarzenie gdzieś się głupi po drodze znak sprawia wrażenie porządnie zaprojektowanego. Zarówno kolorystyka (nawiązująca do barw miejskich) jak typografia są dobrze dobrane. Całość prosta i czytelna.

poznan_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu
Logo lotniska Poznań-Ławica w formie pieczęci czy tez odznaki przypomina raczej logo jakiegoś biura podróży niż logo nowoczesnego portu, jakim zdecydowanie jest Ławica. Znak prezentuje niski poziom graficzny. Wizerunek samolociku z papieru w zestawieniu z żółtą barwą i widziany z daleka - robi się zupełnie nieczytelny.

szczecin_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko im. NSZZ Solidarność w Szczecinie
Logo szczecińskiego lotniska to chyba zdecydowanie najgorsze logo spośród wszystkich znaków graficznych polskich lotnisk. Ciężko stwierdzić co jego autor miał na myśli. Czy zarys kształtów, przez które przelatuje samolot to ludzie, a może Zalew Szczeciński? Fale morza lub chmury typu cumulonimbus? Znak zupełnie dla mnie niezrozumiały. Typografia bardzo słaba. Logo sprawia wrażenie amatorskiego i nieprzemyślanego.


bydgoszcz.gif

 

Lotnisko im. I.J. Paderewski w Bydgoszczy
Sam sygnet w logo bydgoskiego lotniska budzi pozytywne emocje - niebieski okrąg z dwoma białymi wstęgami może kojarzyć się ze smugami na niebie pozostawione po samolocie lub ogonem samolotu. Niestety z większej odległości logo przestaje być czytelne. Sytuacji nie ratuje słabo dobrana typografia.

rzeszow_airport_design_po_polsku_zsah

Lotnisko w Rzeszowie
Logo lotniska w Jasionce ma nawiązywać do herbu Rzeszowa. Flaga/krzyż prostemu turyście nic jednak nie mówi i przywołuje na myśl krucjaty krzyżackie. Brakuje prostego, inteligentnego połączenia samolotu z elementem związanym z lotniskiem, niekoniecznie zaś historią miasta. Logo jest przebudowane, skomplikowane. Nawet w typografii mamy użyte dwa kroje pism: Officine i Arial.



środa, 20 lipca 2011
"krótka" historia krakowskiego szkieletora

szkieletor_w_krakowie_design_po_polsku_zsah

Szkieletor to nieoficjalna nazwa niedokończonego wieżowca Naczelnej Organizacji Technicznej, który na stałe wrósł już w pejzaż Krakowa. To najwyższa, bo mierząca aż 91 metrów i 60 centymetrów wysokości, konstrukcja w mieście. Straszący od 32 lat budynek na przestrzeni lat doczekał się wielu różnych koncepcji ukończenia.

Historia budynku rozpoczęła się w roku 1968, kiedy to zorganizowano konkurs na projekt architektoniczny biurowca NOT-u. Wygrał pomysł pod kierownictwem Zdzisława Arcta, Ewy Dworzak i Krzysztofa Leśnodorskiego. Wówczas miał być pierwszym i jednym z najniższych wieżowców planowanych w tym miejscu. Budowa mierzącego 92 metry wieżowca rozpoczęła się w 1975 roku, wykonawcą inwestycji była firma Mostostal. 24-piętrowy szkielet powstał w ciągu czterech lat, a sama budowa była pionierskim przedsięwzięciem w skali kraju.

szkieletor_koncepcja_lata_70_design_po_polsku_zsah

Na pierwszych dwóch piętrach budynku miała znajdować się sala kongresowa mieszcząca 500 osób, część gastronomiczna i usługowa. Kondygnacje 3-14 przeznaczono na pomieszczenia administracyjne i szkoleniowe połączone systemem audio-wizualnym z salą konferencyjną; kondygnacje 15-16 planowano wykorzystać jako kawiarnię z tarasem widokowym a pozostałe piętra – jako hotel. Przy budynku miał mieścić się też parking podziemny na 154 auta. W 1979 roku budowa została zatrzymana z powodu kryzysu gospodarczego. Zostały już wtedy nawet kupione włoskie ściany osłonowe. Ścian już nie zamontowano, zostały sprzedane.

W kolejnych latach rodziły się nowe pomysły na dokończenie wieżowca. Początkowo chciano niedokończoną konstrukcję zaadaptować na potrzeby mieszkańców nowohuckiego kombinatu. Następnie pojawiła się koncepcja Centrum Kongresowego Nauki i Techniki, która padła ze względu na bardzo duże koszty.

1991_szkieletor__design_po_polsku_zsah

W latach 90 obiektem zainteresowała się duża francuska sieć hoteli, która chciała dokończyć wieżowiec. Powstały nawet szczegółowe plany tego przedsięwzięcia dla konsorcjum hotelarskiego Accor. Była to koncepcja zespołu dwóch hoteli (Ibis i Nowotel) z adaptacją wieżowca na jeden z nich. Z niewiadomych powodów kontrakt został zerwany w sytuacji, kiedy wszystko było już uzgodnione.

2001_szkieletor__design_po_polsku_zsah.

W 2001 roku narodziła się rewolucyjna koncepcja dla sieci Hilton. Zakładała ona adaptację obiektu na potrzeby pięciogwiazdkowego hotelu. Budynek w planach został zmniejszony o osiem kondygnacji - z 24 do 16, ale obok pojawić się miała druga, bliźniacza konstrukcja tej samej wysokości.

2003_szkieletor__design_po_polsku_zsah

W roku 2003 prezydent Krakowa zaproponował wykupienie szkieletu i odsprzedanie go Akademii Ekonomicznej. Uczelnia była zainteresowana sprawą - chciała przeznaczyć budynek na centrum konferencyjne. Ostatecznie nie doszło jednak do sfinalizowania sprawy.

We wrześniu 2005 roku w wyniku rozpisanego przetargu Szkieletora nabyła spółka TreiMorfa, której właścicielem większościowym jest Verity Development sp. z o.o. a mniejszość udziałów w projekcie posiada partner lokalny – GD&K Group.

2008_szkieletor_kollhoff_design_po_polsku_zsah_2

2008_szkieletor_kollhoff_design_po_polsku_zsah

W 2008 roku spółka TreiMorfa zaprezentowała pierwsze koncepcje ukończenia Szkieletora, przygotowane przez sławnego niemieckiego architekta Hansa Kollhoffa. Projekty wyraźnie nawiązują do drapaczy chmur wznoszonych w Stanach Zjednoczonych w latach 20. XX w. Kamienne elewacje, które przykrywają goły szkielet, pną się wysoko po żelbetowej konstrukcji zwieńczonej stalową czapą i zakończonej iglicą. Wysokość budynku została podwyższona z 92 metrów do 130. Jego architektura przypomina budynki Daimler Chrysler czy Empire State Building w Nowym Jorku, wzniesione w pierwszej połowie ubiegłego wieku. Szanse na realizację projektu w formie zaproponowanej przez Kollhoffa wygasły z chwilą, gdy wojewódzki konserwator zabytków wydał decyzję zabraniającą podwyższenia budynku nawet o metr, motywując to faktem, że znajduje się on w zabytkowym układzie urbanistycznym.

2008_szkieletor_kollhoff_design_po_polsku_zsah_3

Ostatecznie została zatwierdzona przez Miejska Komisja Architektoniczno-Urbanistyczną propozycja bez dekoracyjnego zwieńczenia wieżowca, pozbawiona elementów historyzujących, o płaskim zwieńczeniu.

W czerwcu zeszłego roku zaprezentowano publicznie najnowszą koncepcję krakowskiego Szkieletora opracowaną przez pracownię DDJM. Stalowo-szklane elewacje, ogromny kamienny portal i najlepszy widok w mieście - ta wizja nawiązuje do pomysłu stworzenia przy rondzie Mogilskim krakowskiego Manhattanu. Szkieletor urośnie do 102,5 metra. Na tyle zgodził się wojewódzki konserwator zabytków, uznając, że taka wysokość nie zaszkodzi panoramie Starego Miasta. W budynku pojawią się biura i hotel, a na ostatnich dwóch kondygnacjach restauracja z panoramą na Kraków i Tatry oraz wielofunkcyjna powierzchnia wystawienniczo-koncertowa. Najważniejszą, a zarazem centralną częścią kompleksu Treimorfa będzie Piazza, czyli bulwar zlokalizowany pomiędzy budynkami, biegnący od głównego wejścia (wysokiego na 17 m portalu) do najwyższej wieży w kierunku ronda Mogilskiego. Będzie to swoisty "deptak", miejsce do odpoczynku, relaksu i spotkań. Szerokość Piazzy wymierzono na 16 m, tyle samo, ile placu przy Rockefeller Center w Nowym Jorku. budowę ma ruszyc jeszce w tym roku. Czas jej realizacji szacuje się na dwa lata. Koszt budowy całego kompleksu ma się zamknąć w 100 mln euro.

2010_szkieletor_ddjm_biuro_design_po_polsku_zsah

 

Źródło:

szkieletor – wikipedia

Krakowski Szkieletor: powraca idea Manhattanu - www.krakow.gazeta.pl

Szkieletor stanie się Treimorfą? - www.bryla.gazetadom.pl

"Szkieletor" jak Empire State Building - www.bryla.gazetadom.pl

Wieżowiec TreiMorfa www.skyscrapercity.com





 

piątek, 15 lipca 2011
trendy w designie: corian

Niełatwo znaleźć materiał, którego właściwości techniczne pozwalają na oddanie żywiołowość twórczego umysłu architekta czy projektanta. Takim materiałem jest właśnie Corian. Materiał Corian wynaleziony został w latach sześćdziesiątych przez firmę DuPont, pierwszego producenta materiałów typu solid surface na świecie.

Jest to trwały, nieporowaty, jednorodny materiał powierzchniowy, będący połączeniem czystego akrylu (30%) oraz naturalnych minerałów i pigmentów (70%). Za sprawą akrylu (polimetakrylan metylu) jest elastyczny i łatwy w obróbce, natomiast minerały jako komponent zapewniają mu wytrzymałość i odporność na zużycie. Charakteryzuje się jednorodną strukturą w każdym przekroju. Należy również podkreślić, że proces jego wytwarzania jest nieszkodliwy dla środowiska naturalnego. Wyjątkowe właściwości i wygląd - jednocześnie klasyczny i nowoczesny, sprawiają, że Corian przypominając materiały tradycyjne, takie jak marmur czy granit, jednocześnie daje projektantowi więcej możliwości i rozwiązań w jego twórczej pracy. Wielu architektów i projektantów odkrywa zalety Corianu zarówno, jeśli chodzi o jego zastosowanie formalne, zalety estetyczne, wzornictwo, jak i właściwości i atuty praktyczne. Bowiem właśnie na poziomie czysto praktycznym, zastosowanie go umożliwia projektantom realizację najbardziej wizjonerskich pomysłów. Można go formować w niemal dowolne kształty - kanciaste i obłe, ostre i łagodne. Nie ma widocznych miejsc połączenia poszczególnych elementów, a więc projektant może stworzyć jakby wymodelowaną czy wyrzeźbioną z jednego kawałka konstrukcję. Można łączyć w tym samym projekcie różne kolory materiału, obrabiać go jak drewno, a nawet tworzyć w nim wzory za pomocą piaskowania, cięcia i obróbki krawędzi. Trwały i łatwy w konserwacji jest zarazem mocny i jednolity, a jego pierwotny wygląd jest łatwy do przywrócenia.

 

corian_design_po_polsku_zsah_2
Użycie tego materiału daje możliwość tworzenia we wnętrzach różnych stylów i nastrojów - w zależności od wyboru kolorystyki i sposobu jego obróbki (powierzchnia może być matowa lub wypolerowana na wysoki połysk), istotny jest również dobór materiałów towarzyszących.
Corian można łączyć zarówno z tradycyjnymi materiałami, takimi jak drewno czy kamień, lub zastosować jako silny kontrast w połączeniu z nowoczesnymi, wysokogatunkowymi metalami. Jego gładka powierzchnia jest miła w dotyku - a ponieważ nagrzewa się do temperatury pokojowej, zawsze wydaje się być przyjemnie ciepła.

Corian przez lata kojarzony z tworzywem do blatów kuchennych, dzisiaj znajduje bardziej wszechstronne zastosowanie i zaczyna budzić żywe zainteresowanie w środowisku projektantów, także polskich. Sprawdza się jako doskonały materiał przy tworzeniu oświetlenia, mebli oraz innych elementów wyposażenia wnętrz. Cieszy się także coraz większą popularnością wśród architektów. Jego niezwykłe właściwości sprawiają, że doskonale sprawdza się jako okładzina do elewacji zewnętrznych, jak i elementów dekoracyjnych wnętrz. Pierwszym przykładem zastosowania Corianu jako materiału elewacyjnego w Polsce miał być pięciogwiazdkowy hotel Hilton we Wrocławiu. Pomimo wielu udanych prób i ekspertyz Instytut Techniki Budowlanej w Warszawie nie wydał zgody na wykorzystanie Corianu. Dziwne tym bardziej, że Corian bez żadnych problemów spełnia wszelkie normy w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Francji, Japonii, czy Wielkiej Brytanii i z dużym powodzeniem wykorzystywany jest w budownictwie.

 

corian_design_po_polsku_zsah

Źródło:

 corian – oficjalna strona producenta

W pełni kolorów - materiał Corian firmy DuPontm- www.dpk.com.pl




 

czwartek, 07 lipca 2011
Powszechna Wystawa Krajowa w Poznaniu w 1929 roku

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_1_design_po_polsku

16 maja 1929 roku prezydent Ignacy Mościcki uroczyście otworzył w Poznaniu Powszechną Wystawę Krajową (PeWuKa), upamiętniającą 10-lecie istnienia II Rzeczpospolitej. Wystawa prezentowała dorobek gospodarczy, kulturalny, naukowy i polityczny kraju, który na mapie Europy widniał krótko, bo zaledwie dekadę, po okresie 120 lat politycznego niebytu. Przygotowania do Wystawy trwały kilka lat. Na 65 hektarach (obszar trzy razy większy niż współczesne Międzynarodowe Targi Poznańskie) zaprezentowało się 1427 wystawców. Od maja do września 112 pawilonów odwiedziło cztery i pół miliona osób z całego świata. Nigdy wcześniej ani nigdy później Polacy nie zorganizowali tak potężnej wystawy, z której rozmachem dziś równać się mogą wyłącznie światowe wystawy EXPO.

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_2_design_po_polsku

W pawilonach tematycznych prezentowano przemysł ciężki, metalowy, lotniczy, samochodowy czy elektrotechnikę. Swoje pawilony miały też Przemysł Drzewny, Handel i Ubezpieczenia czy Rzemiosło. Panie chętnie odwiedzały Pawilon Pracy Kobiet oraz pawilony poświęcone włókiennictwu, konfekcji, galanterii i jedwabnictwu. Oryginalnym kształtem z trzema wieżami wyróżniał się Pawilon Przemysłu Wódczanego. Goście odwiedzali także Pawilon Przemysłu Likierowego i Koniakowego oraz pawilony Fabryki Czekolady Goplana, firmy E.Wedel i syn czy Browaru Okocimskiego. Tereny dzielnicy Łazarz zajmowały pawilony rolnicze - Produkcja zwierzęca, Mleczarstwo i jajczartwo, Przemysły Ziemniaczane, Akwarjum (Pawilon Rybacki) czy Meljoracje Rolne oraz Meteorologja. Osobne pawilony miały Miasto Lwów oraz Gdańsk.

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_3_design_po_polsku

Sporo miejsca na Pewuce poświęcono także instytucjom publicznym i urzędom. Odwiedzić można było m.in. Ministerstwo Komunikacji, Ministerstwo Poczty i Telegrafów, Ministerstwo Rolnictwa czy Ministerstwo Reform Rolnych. Pewuka miała też swój Pałac Sztuki. Uruchomiono go w istniejącym do dziś Collegium Anatomicum.

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_5_design_po_polsku

Powszechna Wystawa Krajowa to ewenement w historii Poznania. Nigdy wcześniej i nigdy później w tym mieście nie budowano tak nowocześnie i zarazem tak awangardowo. Obiekty powstałe z okazji wystawy bez wątpienia można zaliczyć, do jednych z najlepszych przykładów polskiej architektury modernistycznej dwudziestolecia międzywojennego. Za doskonały przykład może posłużyć projekt pawilonu Nawozów Sztucznych autorstwa Szymona Syrkusa, pawilon Centrocementu projektu B.Lecherta oraz J.Szanajca, pawilon firmy „B.Herse” Bohdana Pniewskiego czy pawilon Ministerstwa Poczt i Telegrafów projektu J.Putermanna oraz Antoniego Miszewskiego.

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_4_design_po_polsku

Dla ówczesnych Polaków Pewuka była oknem na świat, dlatego wszystko musiało być nowoczesne. Począwszy od architektury pawilonów, przez pojazdy akumulatorowe, którymi poruszano się po terenie, skończywszy na rozmaitych nowinkach technicznych - korzystano m.in. z radiografu, tj. pradziadka faksu, a nawet wyświetlano filmy reklamowe. Uznanie wzbudza też nowoczesna organizacja Wystawy. Działała rozbudowana centrala telefoniczna i telegraf. Do dyspozycji zwiedzających oddano biura obsługi publiczności, banki, kantory, kasy kolejowe, teatrów i kin, posłańców, a nawet fryzjerów. Dziennikarzy obsługiwano w Prasowym biurze informacyjnym. Pewuka miała też swój profesjonalny dwutygodnik - „Echo Powszechnej Wystawy Krajowej", w którym licznie reklamowali się uczestnicy Wystawy.
Organizacja wystawy kosztowała 100 mln. ówczesnych złotych.

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_7_design_po_polsku

powszechna_wystawa_krajowa_w_poznaniu_6_design_po_polsku

Źródło:

Architekt, Rocznik 1929 nr 1

Architekt, Rocznik 1929 nr 11-12 (także źródło zdjęć)

Powszechna Wystawa Krajowa – Wikipedia

Historia: PeWuKa – Międzynarodowe Targi Poznańskie

Powszechna Wystawa Krajowa 1929 - www.skyscrapercity.com