sobota, 31 maja 2008
późno-wiosenny przegląd prasy

Na polskim rynku prasowym coraz więcej pism poświeconych designowi. To cieszy. W nowym cyklu na zsah.blox.pl przegląd wybranym tytułów i prezentacja najciekawszych artykułów.

2+3d„Designerski” przegląd prasy zacznijmy od 2+3D. W najnowszym numerze jak zwykle sporo ciekawych artykułów. Szczególnie polecam artykuł Lexa Drewińskiego, który pisze o antyolimpijskich plakatach, powstałych w proteście przeciw łamaniu praw człowieka i wypaczaniu idei igrzysk. Ponadto warto przybliżyć sobie sylwetkę Julii Keilowa - jednej z najciekawszych projektantek okresu międzywojnia, która zasłynęła oryginalnymi pracami wykonywanymi na zlecenia renomowanych warszawskich producentów platerów – o niej samej i jej twórczości w artykule Agnieszki Kasprzak-Miler „Dekoracyjny modernizm”. W najnowszym 2+3D nieco uwagi poswiecono także hiszpańskiemu designowi, który coraz częściej uznawany jest za jednen z liderów współczesnego dizajnu.  

vox designTeraz zajrzyjmy do najnowszego numeru vox design. Mocno ubolewam nad tym, że dostęp do tego ciekawego kwartalnika jest ograniczony. Pismo wydawane przez Vox Industrie S.A. w nakładzie 5000 tyś. sztuk kierowane jest do wybranych projektantów i architektów wnętrz, którzy otrzymują pismo w ramach bezpłatnej subskrypcji. Zainteresowanych pismem kieruje na strone www.voxdesign., gdzie można przeczytać wybrane artykuły. I z tego co dostępne polecam szczególnie wywiad Ewa Bojarowskiej z  Antonim Malinowskim – twórcą wielkoformatowych instalacjii malarskich we wnętrzach i na fasadach budynków oraz artykuł „Gringografico – w drodze po sławę i strawe”.

machina designW większości salonach prasowych nabyć można już od pewnego czasu drugi numer „Machiny Design”. Przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia co do tego nowego magazynu. Dla mnie osobiście za dużo reklam i za mało konkretów. Ale dla tych, którzy chcą wydąć 10 zł i nabyć „Machine Design” polecam artykuł o Karimie Rashid – pochodzącym z Kairu „apostole designu” – którego prace wystawiane są zarówno w największych muzeach świata, jak i w miejscach czysto użytkowych, m.in. w Deutsche Bank w Kolonii. Najsłynniejsze można zobaczyć w nowym wydaniu „Machiny Design”. Rashid ubiera się wyłącznie na biało, nosi wielkie okulary i sam siebie obwołał apostołem. Ewangelizuje przez swoje projekty. Projektuje zarówno ekskluzywne flakony do perfum dla czołowych firm czy konsole DJ-skie, jak i opakowania płynu do prania i… kosze na śmieci. Jego znakiem rozpoznawczym jest materiał – plastik w różnych odmianach – oraz kolorystyka, żywa, czysta, na pograniczu kiczu, i obłe formy, pozbawione ostrych kątów, ale i wszelkich ozdób. Wart uwagi jest także wywiad z Bartoszem Muchą, 30-letnim projektancie z Krakowa, który tworzy obiekty tak różnorodne, że sam o nich mówi: od Sasa do Lasa. Smutawka czyli szmaciana przytulanka dla dorosłych, the poor lamp czyli tekturowa lampa dla ubogich czy duporet - to tylko niektóre projekty o których opowiada Bartosz Mucha w wywiadzie z Grażyną Kuryłło.

m-designI na koniec zajrzyjmy jeszcze do m-design. To także nowy kwartalnik na rynku, wydawnictwa Elamed. Z drugiego numeru m-design polecam szczególnie artykuł Jana Cieszkowskiego „Designer czy wojownik” oraz Leny Kryńskiego pt.„zaprojektować wizerunek marki”. Wart uwagi jest także wywiad z Maciejem Karpiakiem, projektantem marki OGGI, pierwszym Polakiem prezentującym swoje projekty na Salone Satellite 2003 w Mediolanie. zsah@op.pl

poniedziałek, 26 maja 2008
z kart historii polskiego designu: dzbanek do kawy 578 T

dzbanek do kawy

"Pierwszy raz wizerunek tego dzbanka do kawy pokazano w katalogu Akcyjnego Towarzystwa Tłoczonych i Emaliowanych Wyrobów „Westen” w Olkuszu z 1930 roku. Fotografia prawie identycznego wyrobu znajduje się w ostatnimi folderze Olkuskiej Fabryki Naczyń Emaliowanych „Emalia”, spadkobiercy Towarzystwa. Przypuszczalnie wyrób ten jest produkowany od 1907 roku. Ponad 100 lat produkcji to swoisty rekord." Fenomen swej długiej żywotności dzbanek zawdzięcza zapewne "funkcjonalności, prostocie i trafionej formie, która pozostaje atrakcyjna mimo zmieniających się mód. (...) Obecnie produkcja dzbanka, dochodzącą do 30 tysięcy sztuk rocznie, w 90 procentach przeznaczona jest na eksport."

Źródło:

Rzeczy pospolite, Polskie wyroby 1899-1999, Olszanica 2001, str. 42 (w tym również zdjęcia)

niedziela, 25 maja 2008
design z doliny kreatywnej

18 maja rozstrzygnięto II edycję konkursu dla młodych designerów w ramach projektu „Dolina Kreatywna” – programu stypendialnego Telewizji Polskiej. Konkurs adresowany był do młodych twórców (14-25 lat), którzy mogli zgłosić dowolne projekty lub gotowe prace z dziedziny mody, małej architektury, designu miejskiego, wzornictwa przemysłowego, projektowania przedmiotów i opakowań, grafiki użytkowej, korporacyjnej, znaków towarowych, logotypów, pojazdów itp. O wyborze najlepszych zdecydowało jury w składzie Czesława Frejlich, Ania Kuczyńska, Michał Łojewski, Jerzy Porębski, Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski. Jury przyznało trzy nagrody i jedno wyróżnienie. Najlepszymi młodymi designerami zostali: Mariusz Lewczyk, Robert Pludry, Magdalena Grenda oraz  Ela Trusiewicz.

mariusz lewczyk

Mariusz Lewczyk ma 23 lata i jest studentem projektowania graficznego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Tworzy prace z zakresu sztuki użytkowej, rysunku, malarstwa i grafiki. Konkurs Doliny Kreatywnej zwyciężył ilustracjami oraz projektem okładki do książki „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall.

robert pludra

Robert Pludra studiuje wzornictwo na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Zajmuje się m.in. projektowaniem form artystycznych, które komentują współczesną rzeczywistość. Uznanie jury i nagrodę równorzędną zdobyły jego projekty „Test rzeczywistości”, „Przedmiot karmiony energią” i „Nos Chopina”.
„Chopin – nos” to nowoczesna pamiątka z Warszawy inspirowana Fryderykiem Chopinem. Jest to ceramiczny nos artysty wykonany na podstawie odlewu z pomnika znajdującego się w Łazienkach Królewskich. Projekt zdobył wyróżnienie w konkursie na pamiątkę z Warszawy związaną z Fryderykiem Chopinem.

Druga z wyróżnionych prac, „Test rzeczywistości”, powstała na podstawie teorii dr. Stephena LaBerge’a i opiera się na dostrzeganiu onirycznych elementów podczas jawy i pamiętaniu, by je rozpoznać we śnie. Ponieważ sny charakteryzują się wysokim podobieństwem do jawy, ważnym punktem są testy rzeczywistości. Aby rozpoznać to, że się śni, należy skupić uwagę na sposobie działania i na charakterze elementów znanych nam z jawy. Takim elementem może być choćby zegar, który we przestaje prawidłowo działać. Takie rozpoznanie może być dla nas momentem, od którego można zacząć śnić świadomie. Robert Pudra postanowił stworzyć specjalny przedmiot służący do tego celu, który ilustruje dotknięcie palcem czubka nosa – czynność, która we śnie nie jest wcale łatwa. Projekt został wytypowany do udziału w festiwalu Designmai w Berlinie pod hasłem „Nowoczesna utopia".

magdalenia grenda

Magdalena Grenda jest studentką Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu (Wydział Architektury i Wzornictwa). Tworzy przede wszystkim prace przestrzenne z papieru inspirowane zasadami geometrii. Jej nagrodzony „Durian” to wielofunkcyjne opakowanie wykonane z papieru nawiązujące kształtem do owocu durianu, pokrytego grubą skórką z kolcami.

ela trusiewicz

Ela Trusiewicz ma 22 lata i jest absolwentką krakowskiej Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru. Wyróżniona w konkursie „Doliny Kreatywnej” praca pt. „White Tag” to damska kolekcja odzieżowa inspirowana metką odzieżową, która jest pretekstem zarówno do pokazania wnętrza ubrania, jak i wyciągnięcia jego poszczególnych elementów na wierzch.

czwartek, 22 maja 2008
dobry wzór: fotel od PROFIm

profim

Wyróżnia się wyjątkową prostotą. Klasyczna bryła, miękkie i głębokie siedzisko, szerokie oparcia przytulnie otaczające ciało i umożliwiające komfortowy odpoczynek. Luksusowa, delikatna skóra nadająca ekskluzywnego charakteru. O to fotel z najnowszej kolekcji Vancouver BOX od PROFIm – jednego z czołowych producentów krzeseł i foteli biurowych w Polsce. zsah@op.pl

środa, 21 maja 2008
hilton we wrocławiu

hilton wrocław

We Wrocławiu na działce pomiędzy Galerią Dominikańską a Pocztą Główną trwają jeszcze prace archeologiczne, ale już wkrótce ruszy tu budowa pięciogwiazdkowego hotelu sieci Hilton. Projekt nowego hotelu jest dosyć odważny jak na polskie standardy - to tak zwana Architektura Nowej Formy. Hotel będzie budynkiem nowoczesnym, wyróżniającym się na tle miejskiej panoramy. Zewnętrzna elewacja zostanie wykonana z Corianu, materiału niezwykle plastycznego i akcentującego charakterystyczną krzywą linię obiektu. Choć hotel Hilton gotowy będzie dopiero za dwa lata już zgarnia laury. Ostatnio jurorzy międzynarodowych targów nieruchomości w Cannes uznali go za najlepszy projekt  w kategorii "Obiekt komercyjno-wypoczynkowy". Jego autorem jest renomowana paryska pracownia architektoniczna Gottesman-Szmelcman Architecture SARL.
 
Wrocławski Hilton ma ambicję stać się znaczącym miejscem kulturalnym Wrocławia. Na parterze znajdzie się duży ogród, powstanie tam również Centrum Mediów Współczesnych oraz klub jazzowy. Piętra zostaną zaadaptowane na sale konferencyjne, restauracje i powierzchnie usługowe. Zwolennicy aktywnej formy spędzania wolnego czasu również znajdą coś dla siebie – basen, centrum fitness i odnowy biologicznej. Na piętrach najwyższych powstanie 420 luksusowych pokoi i apartamentów. W podziemiach pomieści się parking na ok. 250 miejsc. Całkowity koszt inwestycji to 300 mln zł. Prace powinny być zakończone pod koniec 2010 roku. zsah@op.pl

wtorek, 13 maja 2008
strona na 5+ > www.entrophic.prv.pl

entrophic city life style

Ma 24 lata i jest inżynierem informatyki. Rysuje i projektuje jak sam przyznaje po to aby mieć szanse być sobą. Grzegorz Taszbir. Wiecej na stronie www.entrophic.prv.pl... polecam!

sobota, 10 maja 2008
floppy cd

 floppy cd

Nie mają pracowni. Projektują przez Skąpe’a. Klementyna Jankiewicz, Zosia Konarska i Monika Ostaszewska poznały się na wzornictwie przemysłowym Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Półtora roku temu założyły zespół Babaakcja. Ich popisowy gadżet to Floppy CD – płyta kompaktowa, która wygląda jak 3,5 – calowa czarna dyskietka. Płytę-dyskietkę można kupić na stronie www.designboom.com - choć nie jest tania – za jedną sztukę trzeba zapłacić 14 dolarów. zsah@op.pl

wtorek, 06 maja 2008
z cyklu polskie firmy: Sztuka Beskidzka

Sztuka Beskidzka to polska firma z ponad 30-letnią tradycją. Swoją najwyższą jakość i oryginalność wyroby Sztuki Beskidzkiej zawdzięczają pasji i zaangażowaniu wyspecjalizowanej kadry, stale poszukującej nowych możliwości wykorzystania naturalnej wełny. Unikalność dywanów Sztuki Beskidzkiej to interesująca kolorystyka i wzornictwo odpowiadające światowym trendom. Tradycyjne metody produkcji wykorzystano do stworzenia kolekcji dywanów o nowoczesnym designie, realizując pomysły polskich i zagranicznych projektantów. Poszczególne modele dywanów sukiennych powstają poprzez wycinanie motywów dekoracyjnych, podklejanie i łączenie ze sobą sukna o różnej barwie bądź nadrukowywanie wzoru na gotowym suknie.
Dywany Sztuki Beskidzkiej zyskały uznanie w oczach klientów z całej Europy, a także wśród fachowców. W 2003 i 2004 r. uhonorowano je godłem PRODECO, przyznawanym przez prestiżowy magazyn ELLE Decoration. W 2007 r. sukienny dywan Circles znalazł się wśród finalistów konkursu Dobry Wzór, organizowanego przez Instytut Wzornictwa Polskiego. zsah@op.pl

Sztuka Beskidzka

Sztuka Beskidzka

sobota, 03 maja 2008
3 Festiwal Plakatu Reklamowego w Krakowie

Festiwalu Plakatu Reklamowego

Spektakle uliczne, wystawy, dyskusje - to wszystko w programie Festiwalu Plakatu Reklamowego, który odbywa się w Krakowie już po raz trzeci. Tegoroczna edycja Festiwalu koncentruje się wokół reklamy społecznej oraz aktywności firm outdoorowych na polu edukacji i przybliżania nowoczesnych rozwiązań dla ekspozycji grafik reklamowych.
Organizatorzy festiwalu przygotowali bogaty program obfitujący w ciekawe wystawy.

Festiwalu Plakatu Reklamowego

W pięknej scenerii Plant obejrzeć można plakaty ze zbiorów firm reklamy zewnętrznej, które w minionych latach wspierały różne akcje społeczne i charytatywne. Obok plakatów określonych mianem „społecznych” także w plenerze – w pobliżu Teatru Słowackiego - wystawiona została niezwykle ciekawa wystawa plakatów pod tytułem „Dekalog według Moniki Starowicz”. W krakowskim barbakanie prezentowane są z kolei wybrane prace konkursowe na projekt plakatu dla akcji społecznej pod hasłem „prowadzę – jestem trzeźwy”.

Festiwalu Plakatu Reklamowego

Festiwalu Plakatu Reklamowego

Miłośnicy twórczości Romana Kalarusa koniecznie muszą zobaczyć wystawę „Roman Kalarus – plakaty” prezentowaną w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej.
Ciekawą wystawę przygotowano także w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej gdzie można podziwiać plakaty muzealne ze zbiorów muzeów polskich. Plakaty zaprezentowane na wystawie zostały wybrane z ponad dwustu plakatów nadesłanych przez ponad 40 muzeów z całej Polski.

Na cykl imprez towarzyszących 3 Festiwalowi Plakatu składają się także wystawy: „Motywy krakowskie i krakowanie na ekslibrisach” (Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły), wystawa rysunków znanego grafika i karykaturzysty Henryka Sawki pt. „IV RP grubą kreska” ( Dom Poloni) oraz retrospektywna wystawa z okazji 25 lat tygodnika Wprost (Pawilon Wyspiański 2000).

Festiwalu Plakatu Reklamowego

Organizatorzy zadbali także o to, aby nie zabrakło spotkań i dyskusji. 7 Maja w Pawilonie Wyspiański 2000 otwarty panel dyskusyjny „Reklama w mieście – mieszkańcy, reklama, architektura, urzędy”. 8 Maja w Muzeum Historycznym Krakowa konferencja poświęcona reklamie społecznej, natomiast w Klubie pod Jaszczurami panel dyskusyjny z tygodnikiem „Wprost” o problematyce reklamy społecznej: Potrzeba czy wyrzut sumienia?

3 Festiwal Plakatu Reklamowego potrwa do 18 maja 2008. To świetna okazja do bliskiego kontaktu z różnymi formami reklamy zewnętrznej. Gorąco polecam! zsah@op.pl



piątek, 02 maja 2008
z kart historii polskiego designu: polski pawilon na wystawie światowej w Nowym Jorku

pawilon_polski

Projekt polskiego pawilonu na wystawę światową w Nowym Jorku w 1939 roku powstał w pracowni Jana Cybulskiego i Jana Galinowskiego. W pracach brał też udział Felicjan Kowarski. W Ameryce projekt prowadziło znane nowojorskie atelier Cross & Cross, w której powstały takie perły art-deco jak General Electric Building czy Federal Office Building. Najbardziej charakterystycznym elementem modernistycznego w wyrazie pawilonu była ponad 40 metrowa wieża ustawiona tuż przed wejściem. Ażurowa konstrukcja ze stali pokryta była polerowanymi płytami z brązu. Jej symboliczne znaczenie było mocno podkreślane - średniowieczna wieża strzegąca europejskiej cywilizacji przed hordami Tatarów. Symbolika tym bardziej aktualna, że zaledwie pięć miesięcy po otwarciu Wystawy Polska stanęła w obliczu napaści nowych barbarzyńców. Polski pawilon cieszący się i tak ogromną popularnością zalały jeszcze liczniejsze tłumy zwiedzających, choć - jak mówiono - było to "najsmutniejsze miejsce na całej Wystawie." Robert Moses, zarządzający nowojorskimi parkami, człowiek mający wielki wpływ na inwestycje publiczne w tym mieście stwierdził, że wieża polskiego pawilonu to "najwspanialszy obiekt architektoniczny w zagranicznej części Wystawy". Dodał, że wzniesiona została tak solidnie, iż mogłaby na stałe pozostać w parku, który miał powstać po zamknięciu imprezy. O to zresztą prosił komisarzy polskiej wystawy. Prosił również o przekazanie miastu pomnika Władysława Jagiełły ustawionego przed wejściem do pawilonu. Posąg znalazł swoje miejsce w Central Parku, gdzie stoi do dzisiaj. Zgodnie z planami Mosesa wieża polskiego pawilonu, oprócz pawilonu japońskiego, to jedyny zagraniczny obiekt, który miał pozostać w projektowanym Flushing Meadows Park. Zarząd polskiego Pawilonu, razem z komisarzem Baronem von Roppem wyraził na to zgodę. Niestety, plany Rządu Londyńskiego były inne. Po zakończeniu Wystawy pawilon miał być rozebrany i sprzedany, a uzyskana kwota miała wesprzeć wysiłek wojenny. Odzew Polonii Amerykańskiej był natychmiastowy. Ogłoszono zbiórkę pieniędzy by wykupić wieżę i podarować ją miastu Nowy Jork. Szybko zgromadzono spora kwotę, jednak ostatecznie do wykupu nie doszło. zsah@op.pl

 
1 , 2