środa, 28 kwietnia 2010
z kart historii polskiego designu: Barbara i Stanisław Brukalscy

Barbara (1899-1980) oraz Stanisław (1894-1967) Brukalscy to wybitni awangardowi architekci, współtwórcy nowoczesnej architektury i designu sprzed 1939 roku. "Projektowali zarówno budynki, podporządkowane własnym ideom mieszkalnictwa, wnętrza, jak i meble czy neony, wśród których znajdują się prawdziwe arcydzieła sztuki użytkowej. Oboje studiowali, a potem pracowali na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Stanisław Brukalski ukończył też politechnikę mediolańską." Barbara Brukarska natomiast uzyskała jako pierwsza kobieta nominację profesorską na Politechnice Warszawskiej. "W latach 20. Brukalscy związali się z awangardowym ugrupowaniem architektów i plastyków „Praesens“, działającym do 1930 r. Praesens głosił program zerwania z tradycyjnymi formami w architekturze i sztukach plastycznych, pokrewny do tego, który proponował weimarski Bauhaus, nidrlandzki De Stijl i moskiewski Wchutiemas. Propagowano uprzemysłowienie i standaryzację budownictwa, by zapewnić tanie, wygodne mieszkania dla przeciętnie zarabiających, także robotników. Idee Praesensu próbowali wcielać w życie w latach trzydziestych w projektach warszawskich osiedli mieszkaniowych, m.in na Żoliborzu. W tym okresie Brukalscy zaprojektowali również swój własny dom, który był pierwszym awangardowym budynkiem w Polsce. Nieregularna, uskokowa bryła willi przypomina budynki projektowane w tamtym czasie w Holandii przez twórców z kręgu neoplastycyzmu. Na podstawie postulatów sformułowanych podczas drugiego Kongresu Architektury Nowoczesnej grupa Praesens zainicjowała w Polsce program pod nazwą "Mieszkanie najmniejsze". Architekci mieli zaprojektować budynki i wyposażenie wnętrz, które byłyby dostępne dla najuboższych klas społecznych. Rezultaty tego programu pokazano na zorganizowanej w 1930 r. wystawie. Barbara i Stanisław Brukalscy zaprezentowali wówczas meble z drewna, z blatami i siedzeniami pokrytymi szarym linoleum, co miało zapewniać łatwiejsze utrzymywanie ich w czystości. Powstała też kuchnia wzorowana na słynnej funkcjonalnej "kuchni frankfurckiej". W projektowaniu mebli specjalizowała się zwłaszcza Barbara Brukalska – jej szczytowym osiągnięciem była aranżacja Pawilonu Polskiego na EXPO 1937 w Paryżu. Pokój wypoczynkowy ze słynnym fotelem krytym białą baranicą łączył wątki awangardowe z neoromantycznymi i klasycyzującymi. Stanisław Brukalski projektował wnętrza m.in. dla polskich transatlantyków: m/s Piłsudski oraz m/s Batory." "Dzisiaj dostrzegamy i w pełni doceniamy nowatorstwo i oryginalność projektów Brukalskich. Jako architekci należą do najwybitniejszych kreatorów nowoczesności, a sama Brukalska jako projektantka mebli zajmuje kluczową pozycję wśród nowoczesnych designerów międzywojnia."

1_stanislaw_barbara_brukalscy_brukalski_design_po_polsku_dizajn_polski_zsah

2_stanislaw_barbara_brukalscy_brukalski_design_po_polsku_dizajn_p

Źródło:


Marta Leśniakowska, Dyskretny urok awangardy. Barbara i Stanisław Brukarscy, 2+3D nr 31 (w tym również źródło zdjęć)

Stacja Muranów, www.stacjamuranow.art.pl

O patronach Nagrody im. Barbary i Stanisława Brukalskich




niedziela, 25 kwietnia 2010
handmade design po polsku

Coraz bardziej możemy zauważyć obserwując dzisiejsze polskie wzornictwo, że traci na znaczeniu potoczne i tradycyjne rozróżnienie miedzy wzornictwem a sztuką. Polscy projektanci – szczególnie młodszego pokolenia – zaczęli tworzyć nie tyle produkty, ile obiekty, często przybierające formę obiektów galeryjnych. Nie zawsze starają się o wdrożenie ich do produkcji, coraz częściej stawiają na unikatowość i jednostkowość, a tym samym ręczne wykonanie. Na targach i festiwalach designu pojawiają się już nie prototypy poszukujące producenta, lecz unikaty poszukujące kolekcjonera. To zauważalny światowy trend. Międzynarodowe imprezy promujące wzornictwo przypominają kolorowe jarmarki, które oszałamiają feerią barw, kształtów i zwariowanych idei. Design jednak to przede wszystkim wzornictwo przemysłowe. Projektowanie koncepcyjne, choć również niezwykle ważne, to raczej niszowa dziedzina projektowania, pewna odskocznia od ścisłego w charakterze wzornictwa przemysłowego. W Polsce tym czasem mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Projektowanie koncepcyjne zdaje się dominować nad wzornictwem przemysłowym. Dlaczego tak się dzieje? Choć polscy studenci wzornictwa w międzynarodowej konkurencji osiągają często zupełnie niezłe rezultaty, prace studenckie, a szczególnie dyplomowe, często zawierają elementy innowacyjności, rozpoczynając życie zawodowe nie radzą sobie, co więcej wielu z nich jest zmuszonych zmienić zawód. Życie projektanta przemysłowego w Polsce nie jest, bowiem łatwe. Jednym z powodów tego stanu jest fakt, że design – sztuka projektowania – jest sztuką tajemną. Nieznaną w sferach, które powinny być klientami designu – a więc przede wszystkim producentom. Stad ogromna liczba absolwentów zmuszona jest do rozpoczęcia samodzielnej działalności - z różnorakim skutkiem. Najczęściej efektem jest właśnie rzemiosło artystyczne, w których dominują wartości plastyczne, a pomijane są lub traktowane marginalnie użytkowe i technologiczne. Przykładem mogą być prace Bartosza Muchy czy projektantki Kariny Marusińskiej.

polski_design_dizajn_po_polsku_zsah

Dlaczego wiec nasze wzornictwo jest docenianie za granicą? To, co charakterystyczne dla naszego projektowania, jest teraz bardzo na czasie. Na zachodzie mamy do czynienia z kultem ręcznie wykonywanych, unikatowych obiektów i celebrowaniem rzemieślniczych umiejętności, niejednokrotnie połączone z krytyka, komentarzem sytemu kapitalistycznego. Tak zwany artdesign to prostota myślenia, konceptualizm, stawianie akcentu na proces wytwarzania, zwrot ku tradycyjnym rzemiosłom. Trudności, z którymi zmuszeni są borykać się nasi projektanci, nadają ich twórczości walor świeżości, który w dużej mierze zatracili artyści działający w bardziej sprzyjających warunkach. Polskie wzornictwo jest tam, gdzie doprowadziły je pasja i ambicje samych twórców. Kilkadziesiąt lat braku opieki państwa nie da się teraz odrobić w kilka dni. Do tego dochodzi lekceważenie twórców ze strony producentów, a także o czym nie można zapomnieć widoczny brak doświadczenia projektantów, również w kwestii przedsiębiorczości. Przyszli projektanci nie są uczeni biznesu, za to wychowywani w etosie sztuki i bezkompromisowości. W efekcie negocjowanie kontraktów jest dla nich często barierą nie do przebrnięcia, nieufni i niepewni marnują nadarzające się okazje. Do zawojowania masowego rynku nadal im daleko. Obecnie rozbudziliśmy zainteresowanie naszym rynkiem. Jeżeli w tym czasie nie stworzymy sensownego systemu promocji polskiego designu, stracimy tę szansę. zsah@op.pl

weź udział w dyskusji na temat polskiego designu na facebooku

polski_design_2_dizajn_po_polsku_zsah

piątek, 23 kwietnia 2010
pe-p czyli nauka plus biznes

Słabością polskiego szkolnictwa projektowego jest nikła współpraca z przemysłem. Ani przemysł, ani uczelnie nie były dotychczas zainteresowane tego typu kontaktami. Ostatnio możemy zaobserwować zmiany wynikające z dobrej koniunktury ekonomicznej firm, które coraz częściej, wprowadzając nowy produkt na rynek, biorą pod uwagę wzornictwo. W sposób naturalny producenci uświadamiają sobie potrzebę tego typu kooperacji. Dobrym przykładem takich kontaktów jest Program Edukacyjno – Projektowy (w skrócie PE-P) prowadzony przez Katarzynę Laskowską na Wydziale Architektury i Wzornictwa poznańskiej ASP. PE-P jest alternatywną formą kształcenia projektowego. Celem programu jest przygotowanie studentów do współpracy z odbiorcą: producentem, przemysłem, klientem. Bezpośrednia współpraca z producentami materiałów i fabrykami mebli umożliwia studentom zdobycie wiedzy w zakresie złożonego procesu tworzenia nowego produktu, w którym projektant jest jednym z ogniw twórczych jego powstawania, ale współpracującym z całym zespołem osób. W ramach programu studenci przechodzą przez pełen proces projektowy od idei projektu do etapu wdrożenia do produkcji. Wzory i projekty są opracowywane na zamówienie konkretnych producentów, którzy finansują i wykonują prototypy. Podczas dziewięciu edycji PE-P (2001-2009) w programie uczestniczyło dwadzieścia przedsiębiorstw (m.in. Balma, Noti, Black Red White, VOX, PROFIm, Schattdecor), 97 studentów, którzy łącznie opracowali 146 niezależnych projektów, z których 24 zostało wykonanych w formie prototypów przez fabryki mebli, 2 projekty wdrożono do produkcji przez NOTI w 2006 roku, kolejne dwie rodziny projektów są w trakcie wdrożenia przez MBH. zsah@op.pl

pep_design_po_polsku_zsah_asp_poznan_polski_dizajn

pep_design_po_polsku_zsah_2_asp_poznan_polski_dizajn

Efekty dziewiątej edycji PE-P będzie można zobaczyć podczas ARENA DESIGN, która odbędzie się w dniach 27-30 maja w Poznaniu. Gorąca polecam.

niedziela, 18 kwietnia 2010
z cyklu twórcy polscy: Jan Feliks Kallwejt

Jan Feliks Kallwejt jest warszawskim grafikiem i ilustratorem. Przez wiele lat pracował jako grafik dla różnych agencji w Polsce i Niemczech. Obecnie jest wolnym strzelcem, który oprócz współpracy z klientami z całego świata, tworzy ilustracje dla czołowych tytułów w kraju i za granicą. Prace Jana Feliksa Kallwejta publikowane były m.in. w "Newsweeku", "Machine", "2+3D", "Przekroju" oraz zagranicznej prasie jak "Guardian", "Wired", "New York Times", "Elle". Styl jego prac tylko z pozoru jest prosty wizualnie, gdyż za ograniczoną paletą barw i konturowym rysunkiem kryją się liczne warstwy pełne detali i znaczenia. Tworzy rozbudowane, zagęszczone kompozycje, które zaludnia dziwnymi stworami, zmutowaną roślinnością i miejskimi motywami. Grafiki te nacechowane są bardzo absurdalnym poczuciem humoru, które jest dopełnione delikatną perwersją. Jego wrażliwość wizualna została przefiltrowana przez estetykę street artu i japońskiego komiksu manga. Czerpiąc obficie z wokabularza stereotypów, popkulturowych ikon i symboli, tworzy przedstawienia niejednokrotnie obrazoburcze i zawsze prowokacyjne. zsah@op.pl

jan_kallwejt_11_design_po_polsku_zsah_dizajn

jan_kallwejt_00_design_po_polsku_zsah_dizajn

jan_kallwejt_22_design_po_polsku_zsah_dizajn

jan_kallwejt_33_design_po_polsku_zsah_dizajn

fot. www.kallwejt.com

środa, 14 kwietnia 2010
historia designu w pigułce. polska i świat. cz.6

LATA_SZESDZIESIATE_podglad

"Lata 60 to okres zwany w Polsce "małą stabilizacją" - próba budowy społeczeństwa nie-konsumpcyjnego, która w rzeczywistości odznaczyła się raczej gospodarczą stagnacją. Wolność wyboru, najbardziej charakterystyczna cecha społeczeństwa demokratycznego, została sprowadzona do minimum." "Mimo to dla polskiego wzornictwa pierwsze lata „małej stabilizacji” wyglądały obiecująco. Wzornictwo okazało się ważnym czynnikiem w centralnie sterowanym rynku. Program uniezależnienia się od importu zakładał wprowadzenie do produkcji nowych, polskich wyrobów, oczywiste wymagających zaprojektowania. (...) „Naukowy operacjonizm” stał się podstawą projektowania, mimo że jego podatność na dostosowanie do polskiej gospodarki była złudna, a to za sprawą m.in. niesprawnej gospodarki oraz braku nowoczesnych technologii. Ostatecznie wpływ Hochschule für Gestaltung często prowadził do dość jałowej stylizacji formy ukrywającej przestarzałe rozwiązania techniczne. Mimo to zaanektowanie „naukowego operacjonizmu” dawało polskim projektantom poczucie wspólnoty z rozwojem wzornictwa na zachodzie. To poczucie wspólnoty wzmocnione zostało przez powołanie w 1963 roku Stowarzyszenia Projektantów Form Przemysłowych, które natychmiast złożyło akces do ICSID (International Council of Societies of Industrial Designers). Oznaczało to nawiązanie kontaktów polskiego wzornictwa ze światową społecznością designu, ułatwiało wymianę informacji i kontakty indywidualne, w znacznym stopniu poza kontrolą władz."

Szóstą część historii designu w pigułce można pobrać w formacie PDF lub JPG.

 

Źródło:

Józef A. Mrozek, Polskie wzornictwo XX wieku, www.culture.pl

Józef A. Mrozek, Trudne Stulecie, Rzeczy pospolite, Polskie wyroby 1899-1999, Olszanica 2001



poniedziałek, 12 kwietnia 2010
pgr

pgr_mrowczyk_2_design_po_polsku_zsah_polski_dizajn

Już jest. Długo oczekiwane, pierwsze opracowanie poświecone polskiej grafice użytkowej. PGR, czyli Projektowanie Graficzne w Polsce to próba podsumowania i uporządkowania dotychczasowej wiedzy na temat polskiego projektowania graficznego. PGR to także punkt wyjścia do rozmowy dyskusji a czasem pewnie i sporu o wartości polskiego projektowania graficznego. Na trzystu stronach Jacek Mrowczyk i Michał Warda opisują historię poszczególnych dziedzin projektowania w Polsce i analizują ich obecną kondycję. Przedstawiają również najciekawsze ich zdaniem przykłady polskiego projektowania graficznego ostatniej dekady. PGR to album, który odkrywa olbrzymi potencjał polskich twórców. To również publikacja stanowiąca krytyczne podsumowanie najnowszej historii polskiego projektowania. Sześć rozdziałów ponad stu projektantów, kilkaset ilustracji ukazują obraz współczesnego polskiego projektowania graficznego, po okresie transformacji. Gorąco polecam książkę PGR - to solidnie przygotowana od strony edytorskiej i wydawniczej książka, której nie wypada nie mieć. zsah@op.pl

pgr_mrowczyk_design_po_polsku_zsah_polski_dizajn


czwartek, 08 kwietnia 2010
dobry design: UEG

ueg_design_po_polsku_2_zsah

Usa e Getta czyli zużyj i wyrzuć. UEG założone przez Michała Łojewskiego i Anię Kuczyńską to concept-fashion brand produkująca proste ubrania wykonane głównie z tyveku, bazujące na teorii konsumpcjonizmu, posługujące się współczesnym językiem ikon i znaków. Grafika zajmuje naczelne miejsce w każdym z projektów i zwykle oprócz wymiaru estetycznego pełni również funkcję manifestu. UEG to połączenie sztuki, designu oraz mody. "Podobieństwo jest cechą wszystkiego co jest. Wszystko co jest, jest podobne. Każdy z nas jest podobny do kogoś innego. Nie bądź sam, bądź podobny. Uniform jest obrazem twojego podobieństwa. Twoje ‘ja’ przekształca się na obraz i podobieństwo uniformu. Inni nie są inni, jeśli ty jesteś taki sam. Podobieństwo jest gwarancją czystości. Czystość jest nową formą miłości. Miłość pochodzi z podobieństwa. Biel jest kolorem miłości czystej i podobnej. Biel jest piękna. Piękno jest nietrwałe. Miłość jest nietrwała. Biel jest nietrwała jak piękno i miłość. Życie bieli jest krótkie i kończy się upadkiem w szarość. Twoje życie jest jak biel – piękne, nietrwałe i kończy się upadkiem w szarość." zsah.blox.pl

ueg_design_po_polsku_zsah



poniedziałek, 05 kwietnia 2010
chopin i design

O Chopinie znów jest głośno. A to za sprawą roku chopinowskiego. Nie zapominają o nim również projektanci.

Chopin i logo

Z okazji Roku Chopinowskiego powstało logo autorstwa Zygmunta Piotrowskiego. Autor zaadaptował na tę okazję swój wcześniejszy znak Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Logo NIFC to polska flaga, która wyrasta z nuty. Teraz do tego logo dodano jeszcze znaczek Roku Chopinowskiego, które też wygląda jak flaga. W ten sposób na oficjalnych drukach mamy logotyp, który składa się z dwóch biało-czerwonych sztandarów. Rozumiem, konieczność podkreślania dziedzictwa narodowego i polskości, ale dwa polskie sztandary to trochę za dużo - czyżby przy okazji gdzieś sam Chopin człowiek, kompozytor, pianista nie zginął? Inaczej już jest w przypadku logotypu Muzeum Chopina opracowany przez zespół Lupi Migliore + Servetto. Nowa identyfikacja wizualna muzeum w przeciwieństwie do Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina oraz Roku Chopinowskiego odcina się od polskich barw narodowych. Nowe logo nie powiela, po raz kolejny wizerunku samego Fryderyka Chopina. Autorzy postanowili wykorzystać znak „forte”, który jest wszak dobrze znanym inicjałem artysty. Całość jest klarowna, czysta i nie sposób pomylić jej z czymś innym.

chopin_logo_design_po_polsku_zsah

chopin_muzeum_logo_design_po_polsku_zsah

Chopin i muzeum

1 marca w zmodernizowanych i odnowionych zabytkowych wnętrzach Zamku Ostrogskich w Warszawie uroczyście otwarto Muzeum Fryderyka Chopina. To najnowocześniejsze muzeum biograficzne w Europie. Na powierzchni ponad 4600 metrów kwadratowych zaprezentowane są ekspozycje dotyczące życia i twórczości artysty. Dzięki multimedialnym salom wystawienniczym każdy może sam i według własnego uznania przechodzić przez kolejne etapy życia Fryderyka Chopina. Pomoże w tym specjalny chip, który posłuży jako klucz i indywidualny przewodnik po wystawie. By przybliżyć genialną sylwetkę Chopina pomyślano o każdej grupie docelowej. Jest, więc pokój dla najmłodszych melomanów, gdzie maluchy mogą oglądać filmy muzyczne i zekranizowaną legendę o złotej kaczce, której historia związana jest z podziemiami zamku. Interaktywne ścieżki z komentarzami adresowane do dorosłych, dzieci i prawdziwych melomanów pomogą każdemu stworzyć swoją własną wycieczkę przez życie kompozytora. A to właśnie ono wyznaczyło podział na poszczególne sale wystawowe: Żelazowa Wola, Warszawa w czasach Chopina, Salon Mikołaja Chopina, Salon paryski, Kobiety, Nohant, Europejskie podróże, Osobowość i Śmierć. Dla zwiedzających muzeum będzie dostępne po świętach.

muzeum_chopina_design_po_polsku_zsah.



Chopin i gadżet

Rok Chopinowski okazuje się być nie tylko wydarzeniem kulturalnym, ale także okazją do zarabiania na gadżetach związanych z kompozytorem. Wyobraźnia projektantów nie zna granic. Smaczne „Mazurki Chopina”, odtwarzacz w kształcie fortepianu - „Piano player”, „Kości Chopina” do gry, ceramiczny nos artysty, który można nosić czy też Szopieżwał - połączenie Chopina, Wałęsy i Jana Pawła II to tylko niektóre z pomysłów młodych projektantów. Czy któryś z nich pojawi się na rynku, można wątpić. Skończy się zapewne jak zwykle: na pomniku Chopina w szklanej kuli i magnesach na lodówkę (oczywiście z Chin).

gadzet_pamiatka_chopin_design_po_polsku_zsah

Chopin i plakat

Na ulicach dużych miast, gdzie się nie odwrócić możemy przeczytać: „To będzie mój rok” czy „Chopin Live”. Przez ostatnie miesiące solenizant bacznie spogląda na nas z niejednego plakatu obwieszczającego koncerty urodzinowe. Chopin jest obecny w polskim plakacie od dawna. Szczególnymi perełkami są plakaty projektowane przez wybitnych polskich grafików do kolejnych edycji konkursu chopinowskiego. Nowe, ciekawe propozycje plakatów wyłonił konkurs Galerii Plakatu AMS pod hasłem: "Fryderyku! Wróć do Warszawy!". Portret młodego Chopina spacerującego po mieście w luźnej bluzie hiphopowca, liryczna kompozycja, w której profil kompozytora wpisuje się płynnie w sylwetkę syrenki, rysunek pomnika warszawskiej syreny z napisem na cokole „Tu byłem. Chopin” - widać w tych pracach zerwanie z posągową postacią kompozytora. Chopin jawi się nam jako nowoczesny, współczesny bohater, w pewnym sensie ikona podkultury. zsah@op.pl

PLAKAT_CHOPIN_DESIGN_ZSAH_PO_POLSKU

piątek, 02 kwietnia 2010
design po polsku na facebooku

facebook_design_po_polsku

Dla miłośników bloga „design po polsku” oraz facebooka mam dobrą wiadomość. Od dziś zsah.blox.pl dostępny również na portalu facebook. A tam obok informacji o nowych publikacjach na blogu jeszcze więcej o polskim designie - najświeższe newsy o wystawach, konkursach, warsztatach… o grafice, o wzornictwie, o architekturze, o reklamie… o tym wszystkim możecie przeczytać już od dziś na portalu facebook. Zapraszam!!!

zobacz design po polsku na facebooku

czwartek, 01 kwietnia 2010
reklama dla dobra publicznego

czyli najciekawsze polskie kampanie społeczne ostatnich lat.


olnosc_slowa_na_bialorusi_design_po_polsku_zsah

Wolność słowa na Białorusi

Celem kampanii „Wolnośc słowa na Białorusi” było uświadomienie Polakom skali problemu ograniczania wolności słowa na Białorusi i nakłonienie ich do podjęcia konkretnych działań, które mogłyby pomóc w przywróceniu wolności wypowiedzi. W akcję włączyły się m.in: dzienniki Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita, radio RMF FM, portale internetowe Gazeta.pl i Onet.pl. Efekty akcji przeszły oczekiwania organizatorów - tylko w ciągu pierwszego dnia kampanii Polacy wysłali do Prezydenta Łukaszenki 100 tys. listów protestacyjnych. W ramach kampanii plakatowej na kilkunastu tysiącach wydruków formatu A3 zaprezentowano  zdjęcia osób zaangażowanych w działalność opozycyjną. Plakaty przymocowywano do drzew i słupów szarą taśmą, która jednocześnie zaklejała usta portretowanym osobom. 23 listopada 2005r. Gazeta Wyborcza oraz Rzeczpospolita po raz pierwszy od 1989r. ukazały się ze śladami ingerencji cenzury. Pokazano w ten sposób, co zostałoby z pierwszych stron ich gazet, gdyby wydawano je na Białorusi. Portale internetowe Gazeta.pl i Onet.pl także były w specjalny, dostosowany do specyfiki internetu sposób, ocenzurowane, a internauci  mogli wysłać protest do Prezydenta Łukaszenki sprzeciwiając się w ten sposób ograniczaniu wolności słowa na Białorusi. Kampania "Wolność słowa na Białorusi" została przygotowana przez agencję Saatchi & Saatchi Poland i Amnesty International Polska.

 

 

mlodzi_kierowcy_kiampania_design_po_polsku_zsah

Młodzi kierowcy

Celem Kampanii "Młodzi kierowcy" było uświadomienie młodym kierowcą zagrożeń, jakie stwarza brawurowa jazda z nadmierną szybkością, oraz kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Jako środek ekspozycji komunikatów wykorzystano bilbordy, na których umieszczono proste w wyrazie, choć o dużym ładunku ekspresji hasła skierowane do młodych kierowców” „Twoja nowa bryka” z wizerunkiem wózka inwalidzkiego, „Twoje nowe drinki” z kroplówką, „Twoja nowa laska” z kulą ortopedyczną. „Młodzi kierowcy” to pierwsza polska kampania społeczna, która została zbadana pod kątem wyboru komunikatu i siły oddziaływania. Z badań wynikło, że w badanej grupie wiekowej śmierć jest pojęciem abstrakcyjnym. Ankiety wykazały, że młodzież bardziej się boi trwałego kalectwa. Przeprowadzona kampania pokazała, że samochód jest niebezpieczną „zabawką”, a nieumiejętne korzystanie z niej może spowodować tragiczne skutki. Kreację do kampanii przygotowało Studio Program.

 

 

Zły dotyk

Zły dotyk to pierwsza w Polsce kampania poświęcona problemowi wykorzystywania seksualnego dzieci. Jej celem było pokazanie społeczeństwu, że problem pedofilii dotyka dzieci częściej niż myślimy i niesie poważne konsekwencje zwiane z ich rozwojem psychicznym. W ramach kampanii przygotowany został przez ITI Film Studio i agencje reklamową Upstairs Young & Rubicam przejmujący spot telewizyjny pt. „Lalki”, który oddaje grozę, jaką przeżywa molestowane dziecko.


 

plytka_wyobraznia_design_po_polsku_zsah

Płytka wyobraźnia

Do wody skacz z głową - przestrzega nas kampania „Płytka wyobraźnia” - kampania zainicjowana przez Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Jej celem jest ostrzeżenie młodych ludzi przed konsekwencjami lekkomyślności oraz informowanie, jak pomóc ofiarom skoków do wody. Ponad sto osób rocznie zostaje w Polsce kalekami po skoku do wody. W czasie kampanii bardzo ważną rolę odgrywał 30 sekundowy spot telewizyjny, który na wzór samochodowych crash testów, prezentował manekina w trakcie skoku do basenu. Płytka woda jest przyczyną uderzenia głowy manekina o dno basenu, w trakcie którego dochodzi do pęknięcia kręgów szyjnych.


 

uslysz_powiedz_zobacz_design_po_polsku_zsah

Usłysz - Zobacz - Powiedz

Głównym celem kampanii "Usłysz - Zobacz - Powiedz" było uwrażliwienie Polaków na przemoc fizyczną wobec dzieci i zwiększenie zaangażowania w podejmowanie działań, w przypadkach przemocy wobec dzieci. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, gdy wie lub podejrzewa, że wobec dziecka stosowana jest przemoc fizyczna. To do nas, dorosłych, należy obowiązek zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa. Kampania została oparta na zdjeciach dzieci przebranych w stroje karnawałowe, które ukrywają siniaki, rany i złamania. Kampania zostały przygotowywane non-profit przez agencję DDB Warszawa.


 

Poszukiwana 45+

Kampania „Poszukiwana 45+: rzetelność, zaangażowanie, doświadczenie” miała na celu zniwelować stereotypowe spojrzenia na pracujące kobiety powyżej 45. roku życia. Miała też służyć sprowokowaniu dyskusji na temat planowanych rozwiązań systemowych związanych ze stopniowym wyrównywaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz zapewnienia jednakowego dostępu przedstawicieli obu płci do zatrudnienia i kształcenia ustawicznego, zwłaszcza w wieku starszym. Kampania skierowana została głownie do pracodawców i aktywnych zawodowo pań po 45. roku życia, które chcą się szkolić i podnosić kwalifikacje. Obecnie w świadomości wielu pracodawców funkcjonuje stereotyp, zgodnie z którym dojrzałe kobiety pracujące są nieefektywne. Należy utrwalić pogląd, iż pracowniczki w wieku powyżej 45. lat są rzetelne, zaangażowane i doświadczone, warto też poprawić samoocenę tej grupy kobiet i zwiększyć ich chęć do pozostania.

 

 

pal_dalej_kampania_design_po_polsku_zsah.

Pal dalej

Twórcy kampanii „Pal dalej” postawili na szok, kontrowersję i prowokację. Zamiast standardowego tekstu o tym, że palenie powoduje raka i choroby serca - pojawiły się inne, bardziej prowokacyjne hasła, które tylko pozornie zachęcały do palenia, jak „Pal, nie przejmuj się! I tak zostaniesz z nami duchem” lub inna wersja, mówiąca wprost „Nie gardź zasiłkiem pogrzebowym!”. zsah@op.pl