niedziela, 27 marca 2011
dostrzeż polski design: magazyn design po polsku

design_po_polsku_1_magazyn

Blog design po polsku skończył 3 lata. 260 wpisów, 429 komentarzy i przeszło pół miliona odsłon. Chciałbym podziękować Wam moi drodzy czytelnicy, za wymianę poglądów, komentowanie, za poświęcanie uwagi i za miłe maile, które od Was otrzymuje. Mam nadzieję, że mój blog nadal będzie dla Was źródłem informacji i inspiracji. Z okazji urodzin bloga przygotowałem dla wszystkich czytelników niespodziankę – najciekawsze artykuły mojego autorstwa na temat polskiego designu opublikowane na blogu (ale i nie tylko) zebrałem w jedną całość i wydałem w postaci magazynu o tej samej nazwie co blog. Na 47 stronach możecie poczytać o polskiej grafice, wzornciwie oraz architekturze. Życzę miłej lektury.

 

 

magazyn_design_po_polsku_2

Magazyn DESIGN PO POLSKU możesz również pobrać w formacie pdf

PIOTR WIŚNIEWSKI

piątek, 25 marca 2011
czwartek, 24 marca 2011
wtorek, 22 marca 2011
logo w asp

Efekty niedawno rozstrzygniętego konkursu na logo Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie skłoniły mnie do zastanowienia się nad poziomem identyfikacji wizualnej polskich uczelni artystycznych. Nie ma co ukrywać, nie jest on zadowalający. Przykre tym bardziej, że uczelnie mające za zadanie kształcenie młodych artystów, w tym przecież także projektantów powinny w tej kwestii być wzorem dla innych nie artystycznych uczelni. Tak się jednak nie dzieje. Najlepszym na to przykładem jest wspomniany już konkurs na logo krakowskiego ASP. Tematem ogłoszonego w październiku ubiegłego roku konkursu było opracowanie logo uczelni wraz z systemem znaków wydziałowych. Temat trudny, ponieważ jak w prosty, czytelny sposób, a przy tym nie infantylny ukazać różnorodność poszczególnych wydziałów akademii (malarstwa, grafiki, rzeźby, architektury wnętrz, form przemysłowych, konserwacji zabytków)? Najwyraźniej zadanie przerosło uczestników konkursu, ponieważ żadna z prezentowanych na wystawie pokonkursowej prac do końca nie spełniła zadania.

logo_asp_krakow_design_po_polsku

Władysław Pluta, I nagroda

 

logoregulski_wojciech1e1296411121845

Wojciech Regulski, I wyróżnienie

 

Berenika_buczynska_IV_logo_aspe1295996393424

Berenika Buczyńska, II wyróżnienie

 

Wybrane logo zdaje się nawiązywać do palety malarskiej, choć wielu dopatruje się w nim skojarzenia z muszlą klozetową, z kieszonką z guziczkiem, itd. Zamykanie loga tylko w jednej wersji kolorystycznej trąci troszkę nieświeżością. To co jednak najbardziej drażni w zwycięskim projekcie to propozycja znaków dla poszczególnych wydziałów będących powieleniem głównego logo ze zmienionym podpisem. Błąd wydaje się, że został popełniony jeszcze na poziomie formułowania założeń konkursu. Bawienie się w tworzenie logo bez całościowego systemu identyfikacji wizualnej mija się z celem. Wzorem do naśladowania w tym względzie może być projekt kompleksowej identyfikacji wizualnej dla Politechniki Rzeszowskiej przygotowany przez studio otwarte. Szczególnie warto zwrócić uwagę na spójny system znaków dla poszczególnych wydziałów.

identyfikacja_politechniki_rzeszowskiej_studio_otwarte

/identyfikacja_politechniki_rzeszowskiej_studio_otwarte_2

Identyfikacja wizualna Politechniki Rzeszowskiej (studio otwarte)

Nowe logo krakowskiego ASP zawsze jednak lepsze od dotychczasowego – dumnego oblicza Matejki wyciętego z obrazu - które ciężko zdefiniować jako logo.

logo_asp_krakow_stare_design_po_polsku

Dotychczasowe logo krakowskiego ASP

logo_asp_design_po_polsku_zsah


Nie tylko krakowskie ASP ma problem z logo. Przeglądając znaki polskich uczelni artystycznych nasuwa się jedno określenie - szewc bez butów chodzi. Za wyjątek można uznać logo poznańskiej uczelni. Charakterystyczny znak przynoszący na myśl gałkę oczną autorstwa Viktori Radomskiej był również efektem konkursu skierowanego wyłącznie do studentów oraz absolwentów poznańskiej uczelni. Prosty i nie infantylny znak podkreśla to, co chyba stanowi istotę działalności plastycznej, czyli postrzeganie. Obok dobrego znaku poznańskie ASP (teraz już właściwe Uniwersytet Artystyczny) chyba jako jedyna wśród innych tego typu uczelni w kraju może pochwalić się spójnym systemem identyfikacji wizualnej obejmujący nie tylko akcydensy, ale także plakaty do wydarzeń odbywających się na uczelni czy publikacji.

asp_poznan_identyfikacja_design_po_polsku_zsah

Dziś ciężko już znaleźć „poważną” wyższą uczelnię w Polsce, która pozbawiona jest systemu identyfikacji wizualnej, czyli zbioru reguł, standardów i wzorów, które stosowane i przestrzegane przez społeczność akademicką danej uczelni, tworzy konsekwentnie tożsamość wizualną uczelni. Poniżej kilka przykładów:
Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
Politechnika Wrocławska
Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie

Każdy wchodząc na stronę takiej uczuleni, pod daną zakładką ma dostęp do księgi znaku, może pobrać logo, wzory akcydensów, różnych druków, materiały promocyjne, szablony do prezentacji. Wyjątek pod tym względem stanowią polskie uczelnie artystyczne. Na żadnej oficjalnej stronie ASP nie odnalazłem takich ogólnodostępnych systemów. Same strony uczuleni też budzą wiele do życzenia nie tylko pod względem czytelności i przekazu informacji, ale i samego poziomu artystycznego.

asp_poznan_identyfikacja_design_po_polsku_zsah

PIOTR WIŚNIEWSKI

piątek, 18 marca 2011
z kart historii polskiego designu: Warsztaty Krakowskie

warsztaty_krakowskie_9

"Dążenie artystów do połączenia sztuki z rzemiosłem to zamiar szlachetny, wiążący sztukę z życiem codziennym, podkreślający walor ręcznego wykonania. Takie też były intencje krakowskich artystów młodego pokolenia, którzy w 1913 r. założyli stowarzyszenie pod nazwą Warsztaty Krakowskie.  Silna inspiracja sztuką ludową i zarazem chęć stworzenia stylu narodowego, narzuciły kierunek działania nowo powstałemu ugrupowaniu artystycznemu. Formalnie rzecz biorąc, było to stowarzyszenie o charakterze spółdzielczym, zrzeszające artystów i rzemieślników, prowadzące działalność projektową, wytwórczą i kształceniową." Należeli do niego wybitni twórcy, tacy jak Józef Czajkowski, Wojciech Jastrzębowski, Kazimierz Młodzianowski, Karol Homolacs, Zofia Styjeńska, Bonawentura Lenart czy Antoni Buszek.

Warsztaty Krakowskie objęły swoją działalnością meblarstwo, tkaniny (kilimy, żakardy), wyroby z metalu, druk na tkaninie, hafciarstwo, dekorację ścienną, ceramikę, introligatorstwo, grafikę, zabawkarstwo, galanterię drewnianą, oraz rzeźbę w kamieniu i drewnie.

Członkowie stowarzyszenia odrzucali zarówno naśladowanie stylów historycznych, jak i dekoracyjność secesyjną, postulując produkcję wyrobów starannie zaprojektowanych i wykonanych, odznaczających się dużymi walorami artystycznymi i użytkowymi. Poszukując narodowego stylu wzornictwa, doceniali wartość sztuki ludowej, stąd ich wyroby nawiązują zarówno w treści, formie, jaki i zdobieniu do tradycji i folkloru polskiego, a szczególnie krakowskiego. Widać to szczególnie w projektach zabawek autorstwa Zofii Stryjeńskiej czy Wojciecha Jastrzębowskiego.

warsztaty_krakowskie_4

Szczególne osiągnięcia Warsztatów Krakowskich związane były z tkaniną. Twórcy z kręgu Warsztatów kładli szczególny nacisk na właściwy dobór surowca i farbowanie, na uzgodnienie formy z konstrukcją i tworzywem. "Tkaniny cechowała prostota i funkcjonalność. W kilimach stosowano wełnę krajową, barwioną ręcznie barwnikami roślinnymi, co dawało szlachetność barw, subtelność odcieni i bogatą gamę kolorystyczną." Zdobieniem tkanin techniką batiku zajmowały się m.in. specjalnie przeszkolone pracownice, którym inspiracja sztuką ludową i dziecięca wyobraźnia, w połączeniu z wzornictwem opartym na ornamentach czerpanych z natury, pozwoliły na uzyskanie szczególnego, rozpoznawalnego na pierwszy rzut oka, stylu.

warsztaty_krakowskie_5

Na podkreślenie zasługują również meble powstałe w Warsztatach. Charakteryzowały się surowymi kształtami i skromnymi ornamentami. Dążono do bezpretensjonalności i funkcjonalności. Ponieważ w poszukiwaniu narodowego stylu pozostawiano artystom dowolność wypowiedzi, istniała duża różnorodność form. Do produkcji mebli stosowano krajowe gatunki drewna, jak sosna, modrzew, dąb, jesion. Meble wykonywano z drewna litego, ukazując konstrukcję tam, gdzie mogła ona podnieść wartość artystyczną mebla.

warsztaty_krakowskie_2

Niezwykle ważny w kształtowaniu stylistyki Warsztatów był udział twórczości Bonawentury Lenarta, którego osiągnięcia w dziedzinie książki pobudzały innych twórców do zainteresowania rzemiosłem introligatorskim. Lenart był wzorem artysty - rzemieślnika, jako wyznawca i reprezentant ruchu „pięknej książki”, stał się reformatorem polskiej oprawy artystycznej oraz liternictwa, a także metod konserwacji papieru.

warsztaty_krakowskie_3

warsztaty_krakowskie_6

warsztaty_krakowskie_7

warsztaty_krakowskie_8

Artyści zrzeszeni w Warsztatach Krakowskich byli zasłużenie doceniani w kraju i za granicą, czego wyrazem był cały szereg nagród indywidualnych i zespołowych, m.in. podczas Międzynarodowej Wystawy Sztuk Dekoracyjnych, i Nowoczesnego Przemysłu w Paryżu.  Twórcy związani z Warsztatami byli autorami architektury pawilonu polskiego, wyposażenia wnętrz oraz większości eksponatów. Polską ekspozycję wyróżniała jednolitość stylowa i nieskazitelność pod względem technicznym, świadcząca o wysokim poziomie naszych zakładów rzemieślniczych.

warsztaty_krakowskie_1
Po wystawie paryskiej w 1925 roku zauważa się zmierzch działalności Warsztatów Krakowskich. Nowe czasy wymagały odmiennych form organizacyjnych. Po rozwiązaniu Warsztatów Krakowskich, w 1926 r., powołano w Warszawie Spółdzielnię Artystów Ład, której celem stało się upowszechnienie osiągnięć, które przyczyniły się do tak znakomitego przyjęcia polskiej sztuki dekoracyjnej w Paryżu.

Warsztaty Krakowskie uważane są za jedno z najważniejszych stowarzyszeń w historii polskiego wzornictwa, a jego geneza wiąże się z brytyjskim ruchem Art and Crafts Mouvement. Warsztaty Krakowskie stworzyły własny, oryginalny styl, a poszukiwanie narodowego charakteru plastycznej wypowiedzi, stanowiło od początku ośrodek zainteresowania twórców z Warsztatów Krakowskich. Warsztaty Krakowskie odegrały także znaczącą rolę w propagowaniu zasad sztuki modernistycznej.

Źródło:

Matylda Selwa, Warsztaty Krakowskie 1913-1926 - www.sztuka.pl

Józef A. Mrozek, Polskie wzornictwo XX wieku - Culture.pl

Warsztaty Krakowskie 1913-1926, pod red. Marii Dziedzic, Kraków: Wydawnictwo Akademii Sztuk Pięknych, 2009 ( w tym także źródło zdjęć)

 



poniedziałek, 14 marca 2011
młodzi zdolni: Aleksandra Woldańska-Płocińska

aleksandra_woldanska_design_po_polsku

Aleksandra Woldańska-Płocińska (rocznik 85) to ubiegłoroczna absolwentka poznańskiej ASP. Zajmuje się przede wszystkim ilustracją i plakatem oraz projektowaniem książek głownie dla dzieci. Jest laureatką licznych nagród i wyróżnień, m.in. zdobyła pierwsze miejsce w międzynarodowym konkursie na plakat Breaking Stereotypes, drugą nagrodę na Biennale Plakatu studenckiego w Novim Sadzie w Serbii, oraz nagrodę w konkursie "Książki dobrze zaprojektowane - zacznijmy od dzieci" za projekt książeczki „Mrówka wychodzi za mąż” wydanej przez wydawnictwo Czerwony Konik.

aleksandra_woldanska_design_po_polsku_1.

aleksandra_woldanska_design_po_polsku_2

aleksandra_woldanska_design_po_polsku_3

Źródło:

Aleksandra Woldańska-Płocińska – oficjalne portfolio



piątek, 11 marca 2011
kobiety polskiego designu

W miniony wtorek obchodziliśmy Dzień Kobiet. Dzień ten stał się dobrą okazją, aby zastanowić się nad sytuacją kobiet w polskim designie. Historia polskiego wzornictwa pełna jest utalentowanych kobiet, dziś jednak można zauważyć już wysyp młodych zdolnych projektantek, które coraz częściej wytyczają kierunek polskiego wzornictwa. Dziś chciałbym jednak zaprezentować sylwetki nie znanych polskich projektantek, ale kobiet które z pasją starają się o zmianę świadomości Polaków na temat znaczenia i roli wzornictwa, które po przez swoje inicjatywy propagują i promują polski design w świecie.


agnieszka_jacobson

Agnieszka Jacobson- Cielecka

Agnieszka Jacobson- Cielecka jako studentka malarstwa na ASP w Gdańsku nie przypuszczała, że kiedykolwiek będzie zajmować się wzornictwem. Jaka sama wspomina - „Zawsze był podział pomiędzy tymi od sztuk czystych i tymi od użytkowych. Ale po studiach musiałam iść do pracy i tak trafiłam do ELLE, w którym zostałam stylistką działu wnętrz”. Tak właśnie rozpoczęła się przygoda Agnieszki z designem. Wtedy też zdała sobie sprawę, że większość Polaków jest zupełnie obojętnych na sferę estetyki. Obudziło to w niej misje  - „będę to Polakom tłumaczyć, będę budzić ich estetyczne potrzeby”. W 2000 roku została redaktor naczelną Elle Decoration, które wprowadziła na polski rynek - „Mieliśmy szansę kształtować gusta, pokazywać pomysły w Polsce nieznane. Pisaliśmy o designie, zorganizowaliśmy konkurs dla młodych projektantów. Jego zwycięzcy należą dziś do polskiej czołówki. Pismo chwyciło; widać, że było potrzebne”. W wyniku odmiennych koncepcji rozwoju magazynu w 2007 rok rozstała się z tytułem. Dziś jest jedną z czołowych kuratorek wystaw współczesnego polskiego designu, m.in. dyrektor artystyczna festiwalu Łódź Design 2008 i 2009. Ważną rolę w jej życiu zawodowym wciąż odgrywa popularyzacja designu i projektantów - prowadzi wykłady na temat trendów, publikuje w mediach branżowych, tytułach opiniotwórczych i konsumenckich.

 

z8057538XBeataBochinskaskonczylahistoriesztukinaUW

Beata Bochińska

Czy historyk sztuki może być dyrektorem Instytutu Wzornictwa Przemysłowego? Jak najbardziej, czego najlepszym przykładem jest Beata Bochińska. Po raz pierwszy z tematyką designu zetknęła się podczas zwiedzania wystawy szkła użytkowego w Holandii. Będąc pod wrażeniem prezentowanego tam polskiego szkła zdecydowała poświecić właśnie temu tematowi swój dyplom. Był to wówczas pierwszy dyplom z designu na Uniwersytecie Warszawskim. Rok później Beata Bochińska zorganizowała konkurs dla projektantów szkła i nakłoniła hutę Irena, żeby wykonali prototypy. Jej prezes powiedział: "chętnie byśmy współpracowali z projektantami, ale nie dogadamy się z nimi. Niech nam pani pomoże". I tak narodził się pomysł na studio projektowe ABP Wzornik świadczące usługi doradcze w zakresie strategii wzornictwa i pozyskiwania projektów wzorniczych dla czołowych polskich przedsiębiorstw. Jak wspomina sama Bochińska: "Przez dziesięć lat jeździłam do fabryk i tłumaczyłam panu Rysiowi na produkcji, co mówi projektant, a projektantowi, co mówi pan Rysio. To była prawdziwa szkoła życia. Okres w moim życiu nie do przecenienia.” W 2006 roku została wybrana dyrektorem Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Instytucja ta miała wówczas swoje lata świetności dawno za sobą, nie mogła odnaleźć się w nowej skomercjalizowanej rzeczywistości. Nowa dynamiczna pani dyrektor szybko wybrudziła ją z letargu. Przeorganizowała zespół, stworzyła program stypendialny dla młodych projektantów i otworzyła Centrum Designu, które ma promować dobre polskie wzornictwo. Instytut nie zatrudnia już projektantów. Zaczyna działać tak samo jak inne podobne w Europie. Wzorem Design Council głównie nastawiony jest na edukację. Dzięki konferencjom, publikacjom, wystawom, nagrodom i stypendiom designerzy mogą się rozwijać, producenci wiedzą, u kogo zamawiać projekty. Dla Barbary Bochińskiej wciąż najważniejszym zadaniem jest wytworzenie nawyku współpracy między producentami i projektantem. Młodzi polscy designerzy po studiach najczęściej zamykają się w agencjach reklamowych - mówi Beata Bochińska - Chcemy ułatwić im kontakt z realnym światem.


z8057571XEwaGolebiowskaskonczylapolonistykenaUJDyrektor

Ewa Gołębiowska

Ewa Gołębiowska to kolejna kobieta, której nazwisko w polskim designie wiele znaczy, a to za sprawą Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie, którego była pomysłodawczynią a obecnie dyrektorem. To unikalne miejsca, w którym spotyka się nowoczesność i tradycja przyciąga przedsiębiorców, projektantów i tych, dla których innowacyjność nie jest tylko modnym słowem. To jedyne w Polsce regionalne centrum designu, które stało się w krótkim czasie cenionym i lubianym miejscem spotkań, wystaw, warsztatów i konferencji. Działa od 2005 roku, a tak jego początki wspomina sama Ewa Gołębiewska: „Wszystko zaczęło się od czekoladowego ciasta. Byłam wtedy naczelnikiem Wydziału Edukacji i Kultury w Cieszynie. Zamek był kompletną ruiną i problemem dla miasta; nikt nie wiedział, co z nim zrobić. Latem 2000 roku siedzieliśmy z przyjaciółmi, zajadając czekoladowe ciasto, i marzyliśmy. I wtedy narodził się pomysł, żeby tu, na granicy państwa, stworzyć nietypowe miejsce, które łączyłoby sztukę i biznes, design i przedsiębiorczość. Chcieliśmy organizować wystawy, konferencje i warsztaty, na których spotykać się będą projektanci i przedsiębiorcy. Ja z moim polonistycznym wykształceniem nie wiedziałam wiele o designie. Ale wiedziałam, że panuje chaos, że jakość takiego codziennego, powszechnie doświadczanego wzornictwa w Polsce się pogarsza i że potrzebne jest jakieś działanie, które pomoże i firmom, i projektantom. 'We can dream it, we can do it'. Z marzenia wyłonił się projekt, który zyskał akceptację - dostaliśmy pieniądze z funduszu unijnego". Dzięki wysiłkowi pani Ewy Zamek stał się rozpoznawalny w Europie, miejscem które promuje się polskie wzornictwo oraz aktywnie uczestniczy w międzynarodowych projektach: europejskim konkursie zarządzania designem „Design Management Europe Award” oraz wymianie doświadczeń na temat polityki innowacji w Europie „SEE. Sharing Experience Europe”.


z8514861XMenadzerartystycznyipomyslodawcaLodzDesignDorot

Dorota Stępniak

Pomysł zorganizowania w Polsce festiwalu designu narodził się w głowie Doroty Stępniak jeszcze, kiedy była studentką wzornictwa na łódzkiej politechnice. Odwiedzała wówczas dużo wystaw designu i irytowało ją, że na każdej pokazywane są te same rzeczy tych samych projektantów. Jak sama wspomina: „W tym czasie otrzymywałam od dizajnerów wiele materiałów i informacji o nowych projektach, dowiadywałam się, jak dużo dzieje się w tym obszarze na świecie, i żałowałam bardzo, że u nas nie ma gdzie tego pokazać. Pracowałam wtedy przy Festiwalu Fotografii w Łódź Art Center i zaproponowałam moim przełożonym zorganizowanie też festiwalu designu.” Pierwsza edycja festiwalu Łódź Design miała miejsce w 2007 roku , a jej głównym punktem była wystawa „Dom Polski”, czyli prezentacja rodzimego wzornictwa. Na przestrzeni czterech lat festiwal stał się najważniejszym wydarzeniem w kraju o tej tematyce i zyskał znaczącą rangę międzynarodową. Z roku na rok festiwal się rozwija promując polskie wzornictwo, prezentując najnowsze trendy w światowym designie, szkoły i młodych projektantów.

Źródło:

Monika Redzisz, One rządzą estetycznie - Wysokie Obcasy